Walka - BKS Stal 3-0. Zabrzanie niespodziewanie rozbili faworyta
04.04.2009
- Może przyniosę chłopakom szczęście - zastanawiał się na chwilę przed pojedynkiem Andrzej Kobiałka. Trener Walki miał okazję oglądać swój zespół po raz pierwszy od momentu przejścia ciężkiej operacji. Talizmanem Andrzeja Jarkiewicza, zastępującego Kobiałkę na ławce drużyny, okazał się jednak Jarosław Dolny. - Ale każdemu z nas należy się duże piwo - śmiał się strzelec dwóch goli. Tuż przed przerwą wykorzystał zamieszanie w polu karnym po kornerze Ruckiego, a po upływie kwadransa drugiej części pokonał Rosoła w sytuacji sam na sam. - Inna sprawa, że mogłem pokusić się nawet o hat tricka - doświadczony napastnik rozpamiętywał jeszcze sytuację, jaką zmarnował po pół godzinie gry. Jego trafienia przedzieliło piękne uderzenie Sosny, który pakował piłkę za kołnierz golkipera bielszczan.[b]
[/b]BKS natomiast zawiódł na całej linii. Miejscowi kibice od pewnego momentu zaczęli powątpiewać, czy to aby na pewno tez zespół wygrał tydzień temu z Silesiusem aż 5-1. [b]- [/b]Walka pokazała "ząb". O głowę przewyższała nas ambicją. Jesienią przeciwnik poległ na naszym terenie 0-3. Dzisiaj wziął pełny rewanż - przyznał Damian Baron.[b] [/b]Nie byłoby przesadą powiedzieć, że jego koledzy z przednich formacji do 70 minuty praktycznie nie istnieli. Dopiero w końcówce bielszczanom udało się stworzyć zagrożenie pod bramką Piechoty. Świetnych okazji nie wykorzystali Kozielski i Matejko.
Zabrzanie wrócili w tabeli na 4. miejsce, zaś piłkarze z Bielska-Białej stracili pozycję wicelidera. Dla trenera Mandli oraz Rejmanowskiego i Barona porażka na stadionie przy Jaskółczej jest o tyle dotkliwsza, ze poniesiona w starciu z byłem pracodawcą. - Szanowałem to miejsce, gdy tu grałem i szanuję nadal. To, że mierzyliśmy się akurat z Walką, nie miało dla mnie żadnego znaczenia - podkreślił obrońca BKS-u.[b]
[/b]
[/b]BKS natomiast zawiódł na całej linii. Miejscowi kibice od pewnego momentu zaczęli powątpiewać, czy to aby na pewno tez zespół wygrał tydzień temu z Silesiusem aż 5-1. [b]- [/b]Walka pokazała "ząb". O głowę przewyższała nas ambicją. Jesienią przeciwnik poległ na naszym terenie 0-3. Dzisiaj wziął pełny rewanż - przyznał Damian Baron.[b] [/b]Nie byłoby przesadą powiedzieć, że jego koledzy z przednich formacji do 70 minuty praktycznie nie istnieli. Dopiero w końcówce bielszczanom udało się stworzyć zagrożenie pod bramką Piechoty. Świetnych okazji nie wykorzystali Kozielski i Matejko.
Zabrzanie wrócili w tabeli na 4. miejsce, zaś piłkarze z Bielska-Białej stracili pozycję wicelidera. Dla trenera Mandli oraz Rejmanowskiego i Barona porażka na stadionie przy Jaskółczej jest o tyle dotkliwsza, ze poniesiona w starciu z byłem pracodawcą. - Szanowałem to miejsce, gdy tu grałem i szanuję nadal. To, że mierzyliśmy się akurat z Walką, nie miało dla mnie żadnego znaczenia - podkreślił obrońca BKS-u.[b]
[/b]
Polecane
Przeczytaj również
19.10.2015
19.10.2015
Bryjak: zwycięstwo nas zbuduje
12.10.2015
12.10.2015
Polska Hokej Liga - 13 kolejka
02.10.2015
02.10.2015
Co tam panie w Hokej Lidze?
29.09.2015
29.09.2015
PHL: Polonia ogrywa mistrza!!!
14.09.2015
14.09.2015
Ściąga dla kibica. Co, gdzie, kiedy?