W Rybniku chcą zbudować zespół wokół reprezentantki kraju
06.05.2009
W dalszym ciągu nie wiadomo, które z koszykarek pozostaną w Rybniku. Wszystko zależeć będzie bowiem od finansowych możliwości klubu. - Jesteśmy po rozmowach z prezydentem miasta oraz władzami Uteksu. Mamy zapewnienia, że pieniądze na grę w przyszłym sezonie będą, choć nie jest o nie łatwo - przyznaje Mirosław Orczyk, szkoleniowiec rybniczanek. - Byłoby wspaniale, gdyby udało się otrzymać tyle samo pieniędzy, co w poprzednich rozgrywkach - dodaje.
Klub nadal musi koncentrować się nad uregulowaniem płatności wobec zawodniczek za poprzedni sezon. - Zaległości są niemałe. Ich spłata jest dla nas najważniejsza. Chcemy być wiarygodni prowadząc rozmowy z agentami koszykarek - mówi trener ROW-u.
Priorytetem dla Rybnika będzie przedłużenie umowy z reprezentantką kraju, Aleksandrą Chomać. - Wokół niej chcemy zbudować drużynę. Zatrzymanie Oli jest dla nas celem numer jeden - podkreśla Orczyk. - Zwłaszcza, że bardzo trudno znaleźć polską koszykarkę na pozycję podkoszową - dodaje.
Najprawdopodobniej nie zobaczymy już w Uteksie Moniki Siwczak. Co z pozostałymi graczami? - Sprawa ich pozostania u nas jest otwarta. Poza tym, chcielibyśmy sprowadzić co najmniej dwie Polki oraz dwie Amerykanki. Nie wyobrażam sobie, abyśmy mieli grać bez zawodniczek zza oceanu - mówi szkoleniowiec.
Wszystkie sprawy kadrowe powinny wyjaśnić się w przeciągu najbliższych dwóch tygodni. - Trzeba się spieszyć, bowiem chętnych jest więcej niż koszykarek. Kontraktów tak szybko nie podpiszemy, ale musimy się dogadać z agentami zawodniczek - kończy.
Klub nadal musi koncentrować się nad uregulowaniem płatności wobec zawodniczek za poprzedni sezon. - Zaległości są niemałe. Ich spłata jest dla nas najważniejsza. Chcemy być wiarygodni prowadząc rozmowy z agentami koszykarek - mówi trener ROW-u.
Priorytetem dla Rybnika będzie przedłużenie umowy z reprezentantką kraju, Aleksandrą Chomać. - Wokół niej chcemy zbudować drużynę. Zatrzymanie Oli jest dla nas celem numer jeden - podkreśla Orczyk. - Zwłaszcza, że bardzo trudno znaleźć polską koszykarkę na pozycję podkoszową - dodaje.
Najprawdopodobniej nie zobaczymy już w Uteksie Moniki Siwczak. Co z pozostałymi graczami? - Sprawa ich pozostania u nas jest otwarta. Poza tym, chcielibyśmy sprowadzić co najmniej dwie Polki oraz dwie Amerykanki. Nie wyobrażam sobie, abyśmy mieli grać bez zawodniczek zza oceanu - mówi szkoleniowiec.
Wszystkie sprawy kadrowe powinny wyjaśnić się w przeciągu najbliższych dwóch tygodni. - Trzeba się spieszyć, bowiem chętnych jest więcej niż koszykarek. Kontraktów tak szybko nie podpiszemy, ale musimy się dogadać z agentami zawodniczek - kończy.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!