Utex skazany na pożarcie

17.03.2009
Utex ROW Rybnik przegrywa ostatnio mecz za meczem i w pierwszej rundzie play-off nie ma większych szans na nawiązanie walki z Lotosem Gdynia.
Podopieczne Mirosława Orczyka już dziś zmierzą się z Lotosem Gdynia w pierwszej rundzie fazy play-off. Rywalizacja do trzech zwycięstw rozpoczyna się od stanu 0-2, bowiem w sezonie zasadniczym dwukrotnie lepsze od Uteksu były gdynianki. - Podchodzimy do tego meczu, aby wypaść jak najlepiej. Nigdy nie można wychodzić z nastawieniem, że musimy po prostu zagrać - podkreśla prezes klubu z Rybnika, Adam Greczyło.

Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że Utex większych szans na nawiązanie walki z Lotosem nie ma praktycznie żadnych. - Gdynia ma naprawdę bardzo silną drużynę. Reprezentantki kraju, koszykarki z WNBA. Mają mocną i wyrównaną kadrę. My natomiast mamy sześć zawodniczek do gry. To jest trochę za mało, dlatego pozostanie nam walka o miejsca 5-8 - uważa przed pierwszym meczem sternik Rybnika. - Chcielibyśmy jednak powalczyć o jak najwyższą pozycję na koniec sezonu i wierzę, że nas na to stać. Te zespoły, z którymi będziemy rywalizować o miejsca 5-8 są w naszym zasięgu. Dziewczyny muszą jednak realizować zalecenia trenera. Potencjał, by zająć wyższe miejsce niż ósme, ten zespół z pewnością ma - kończy Greczyło.

Początek spotkania Utex ROW Rybnik - Lotos Gdynia o godzinie 18:00.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również