Utex ROW - MUKS Poznań 55-51. Żenujące zwycięstwo
30.10.2009
Rybniczanki po raz kolejny w tym sezonie zagrały niezbyt dobre spotkanie. Na szczęście dla siebie i swoich kibiców, tym razem udało się zwyciężyć. Pierwsza połowa wskazywała jednak, że może być bardzo niewesoło. Przyjezdne prowadziły po dwóch kwartach bowiem dziewięcioma punktami. Bardzo skuteczna była zwłaszcza Semmler.
Być może miejscowym przeszkodziła awaria oświetlenia, z powodu której mecz rozpoczął się z kilkunastominutowym opóźnieniem. Koszykarki Uteksu dopiero w drugiej odsłonie wzięły się do roboty. Po celnych rzutach Sibory i Hampton przewaga gości "stopniała" do zaledwie kilku "oczek".
Bohaterką meczu została Krężel. Zawodniczka ROW-u trzykrotnie trafiła zza linii 6,25, dzięki czemu Utex wyszedł na prowadzenie. Zespół z Poznania doprowadził do remisu po dwóch skutecznych akcjach Vargas, ale ostatnie słowo należało do rybniczanek, które zainkasowały cenne dwa punkty. - Istotą koszykówki jest to, że nie są ważne piękne porażki, lecz brzydkie zwycięstwa. Nasz zespół w drugiej połowie pokazał trochę możliwości. Styl zwycięstwa był jednak żenujący - ocenił szkoleniowiec gości Mirosław Orczyk.
- Jestem rozgoryczona postawą swojej drużyny, która do przerwy rozgrywała dobre zawody, a po przestała wykonywać zalecenia taktyczne. To było główną przyczyną naszej porażki - wskazywała opiekunka ekipy z Poznania, Iwona Jabłońska. - Byłyśmy blisko zwycięstwa, jednak nasza młodość sprawiła, że przegrałyśmy. Zostawiłyśmy sporo serca, ale to było za mało - dodała zawodniczka MUKS-u, Aleksandra Semmler.
Nastroje w Uteksie po tej wygranej trochę się poprawiły, ale forma prezentowana przez niektóre zawodniczki pozostawia jeszcze wiele do życzenia. - Dźwignęłyśmy się z miejsca, na którym byłyśmy od kliku tygodni. Styl dziś był mniej ważny. Liczą się punkty - podkreśliła środkowa ROW-u, Martyna Koc.
Być może miejscowym przeszkodziła awaria oświetlenia, z powodu której mecz rozpoczął się z kilkunastominutowym opóźnieniem. Koszykarki Uteksu dopiero w drugiej odsłonie wzięły się do roboty. Po celnych rzutach Sibory i Hampton przewaga gości "stopniała" do zaledwie kilku "oczek".
Bohaterką meczu została Krężel. Zawodniczka ROW-u trzykrotnie trafiła zza linii 6,25, dzięki czemu Utex wyszedł na prowadzenie. Zespół z Poznania doprowadził do remisu po dwóch skutecznych akcjach Vargas, ale ostatnie słowo należało do rybniczanek, które zainkasowały cenne dwa punkty. - Istotą koszykówki jest to, że nie są ważne piękne porażki, lecz brzydkie zwycięstwa. Nasz zespół w drugiej połowie pokazał trochę możliwości. Styl zwycięstwa był jednak żenujący - ocenił szkoleniowiec gości Mirosław Orczyk.
- Jestem rozgoryczona postawą swojej drużyny, która do przerwy rozgrywała dobre zawody, a po przestała wykonywać zalecenia taktyczne. To było główną przyczyną naszej porażki - wskazywała opiekunka ekipy z Poznania, Iwona Jabłońska. - Byłyśmy blisko zwycięstwa, jednak nasza młodość sprawiła, że przegrałyśmy. Zostawiłyśmy sporo serca, ale to było za mało - dodała zawodniczka MUKS-u, Aleksandra Semmler.
Nastroje w Uteksie po tej wygranej trochę się poprawiły, ale forma prezentowana przez niektóre zawodniczki pozostawia jeszcze wiele do życzenia. - Dźwignęłyśmy się z miejsca, na którym byłyśmy od kliku tygodni. Styl dziś był mniej ważny. Liczą się punkty - podkreśliła środkowa ROW-u, Martyna Koc.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!