Utex - Polkowice 74-76

20.12.2008
Utex ROW Rybnik przegrał, po dramatycznym spotkaniu, na własnym parkiecie z zespołem z Polkowic. Mecz trzymał w napięciu do ostatnich sekund!
Od samego początku tempo było bardzo szybkie, a poziom wysoki. Zespół CCC odskoczył na siedem "oczek", pomimo, iż gra była wyrównana. Druga kwarta to popis gry podopiecznych Mirosława Orczyka. Po trójkach Trafimavej, Magdaleny Radwan oraz Naketii Swanier Utex prowadził 34-27. Po stronie gości znakomicie grała Amisha Carter.

Kibice po pierwszej połowie mogli być w pełni usatysfakcjonowani. Zawodniczki biegały od jednej linii końcowej do drugiej i schodząc do szatni nie mogły złapać tchu. Widowisko było naprawdę kapitalne. Po przerwie cały czas utrzymywała się pięciopunktowa przewaga gospodarzy. Bardzo dobrze za trzy rzucała Trafimava, jak natchniona grała Swanier, a gdyby Terry wykorzystała czyste pozycje, to prowadzenie mogło być jeszcze wyższe. Zespół z Polkowic cały czas trzymał kontakt za sprawą Carter, Jillian Robbins i Darii Mieloszyńkiej.

Gdy rybniczanki zaczęły przegrywać walkę na własnej tablicy, CCC objęło w końcówce spotkania prowadzenie, po rzucie za trzy Agaty Gajdy. Wyrównać mogła Aleksandra Chomać, jednak nie wykorzystała dwóch rzutów wolnych. Za trzy, na szczęście dla gospodarzy, trafiłaTrafimava i Rybnik objął jednopunktowe prowadzenie. Później miała miejsce najbardziej kontrowersyjna akcja spotkania. Wydawało się, że skończył się czas 24 sekund przy rzucie Robbins. Sędziowie akcji CCC nie przerwali. Piłka do kosza nie wpadła. Mało tego, nie wiadomo czy dotknęła obręczy! Amerykanka jednak zebrała piłkę po swoim niecelnym rzucie i nie tylko zdobyła punkty, ale była przy tym faulowana.

Niecelny rzut wolny sprawił, że ostatnia akcja należała do rybniczanek. Zawodniczki z Polkowic zagrały pressingiem na całym parkiecie i zmusiły zawodniczki Utexu do błędu, przejmując piłkę. Te, będąc w szoku, nie były nawet w stanie sfaulować i uczyniły to na sekundę przed końcową syreną.

Po emocjonującej konfrontacji, bardzo ważne zwycięstwo odniosło CCC. Jeśli oba zespoły spotkają się w pierwszej rundzie playoff, a jest to bardzo prawdopodobne, to Polkowice rozpoczną rywalizację od prowadzenia 2-0.

Pod szatniami

[b]Nataliya Trafimava [/b](koszykarka Utexu): Zagrałyśmy dobre zawody. W końcówce zabrakło nam trochę koncentracji i nie zdobywałyśmy łatwych punktów pod koszem. To bardziej my przegrałyśmy, niż Polkowice wygrały.

[b]Anna Pietrzak[/b] (koszykarka CCC): Był to bardzo ciężki mecz. Kosztował nas dużo sił. Niezwykle cieszymy się z tego zwycięstwa. Sprawiłyśmy sobie doskonały prezent na święta.

Konferencja prasowa

[b]Krzysztof Koziorowicz[/b] (trener CCC): Bardzo cieszymy się z cennego zwycięstwa. Mecz był cały czas na styku. W końcówce wystarczyło nam sił, doszliśmy gospodarzy, sprzyjało nam szczęście i wygraliśmy. Pokonaliśmy na trudnym terenie dobry zespół. Rybnik pokazał niezły basket.

[b]Mirosław Orczyk [/b](trener Utexu): Lepsze są brzydkie zwycięstwa niż ładne porażki. Nie wykorzystaliśmy paru wolnych oraz nie zebraliśmy kilku piłek w obronie. Do pewnego momentu dobrze broniliśmy na własnej tablicy, ale później dość łatwo piłkę zbierały koszykarki z Polkowic. Szczególnie po rzutach wolnych. Taki jest sport. Zabrakło nam determinacji i minuty na przetrzymanie naporu Polkowic.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również