Utex może mieć spory problem z treningami

23.07.2009
- Nie wiem, czy w październiku wyjdziemy potrenować na własnej hali. Jestem z tego powodu załamany - przyznaje szkoleniowiec Uteksu, Mirosław Orczyk.
Wiadomo, że ekipa ROW-u w pierwszych kolejkach nowego sezonu rozegra wszystkie mecze na wyjeździe ze względu na remont hali w Boguszowicach. Szkoleniowiec miał jednak nadzieję, że w październiku przynajmniej będzie można na remontowanym obiekcie trenować. Niestety prognozy nie są najlepsze. - Nie wiem, czy będziemy mogli korzystać z naszej hali. Wszystko bardzo się przeciąga. Czego się nie dotknie, to się sypie. Coś, co miało podobno wytrzymać, nagle zaczyna się psuć i roboty przybywa - tłumaczy Orczyk. - Jestem z tego powodu załamany. Liczyłem, że przynajmniej raz dziennie będziemy mogli tutaj pracować. Wszystko wskazuje, że jest to mało prawdopodobne - twierdzi trener Uteksu.

Klub z Rybnika czeka zatem kolejne trudne wyzwanie. Oprócz skompletowania składu trzeba będzie się nie lada wysilić, aby drużyna miała miejsce na przygotowania do kolejnych spotkań. Rozgrywanie meczów poza Rybnikiem to niezbyt duży problem, ale prowadzenie codziennych zajęć na obcym terenie, nie będzie już takie proste. - To wszystko kosztuje. Poza tym, nie mam zamiaru zatrzymywać się na jakiejś wsi z hasłem, że może tutaj zrobimy trening, bo jest sala? Bardzo trudno znaleźć odpowiednie warunki do zajęć, gdyż większość hal jest pozajmowana. Mamy więc cały czas pod górkę - przyznaje Orczyk.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również