Urywane rozmowy trenera

11.02.2009
- Płacimy regularnie, ale nie są to wielkie pieniądze - w ten sposób trener Andrzej Kobiałka wyjaśnia brak konkretnych wzmocnień Walki Zabrze.
W ciągu kilku tygodni od zakończenia rundy jesiennej z Jaskółczej odeszło kilku najlepszych graczy. Godnych następców na razie nie widać. - Co prawda chętnych nie brakuje, ale nic z tego nie wynika - mówi Andrzej Kobiałka. - Odbieram sporo telefonów od piłkarzy. Pytają o to, ile mogliby u nas zarobić, ja odpowiadam i... rozmowa się urywa - rozkłada ręce trener Walki.

- Od 1,5 roku, a więc od momentu, gdy tutaj pracuję, płacimy regularnie. Nie są to jednak wielkie pieniądze - przyznaje Kobiałka. W tej sytuacji z zespołem trenują gracze Zantki Chorzów, Sośnicy Gliwice oraz rezerw ekstraklasowego Piasta.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również