Ukoronowanie sezonu śląskiej koszykówki młodzieżowej

13.06.2009
- To wielka nobilitacja dla wszystkich uczestników gali, że mogli się pojawić i wspólnie zagrać - mówi Janusz Moralewicz, trener zespołu juniorów MKS-u Zabrze, a także prowadzący podczas gali zespół w tej kategorii wiekowej.
Na parkiecie w Rudzie Śląskiej można było dziś podziwiać wszystko co najlepsze w śląskiej koszykówce młodzieżowej. - Jest to jedyna gala w Polsce, w której biorą udział już najmłodsze pokolenia (13-latkowie - przyp. red.). Składy zostały odpowiednio wymieszane i dzięki temu pojedynki były niezwykle wyrównane - mówi Zbigniew Bytomski, jeden z organizatorów imprezy. Łącznie można było obejrzeć sześć spotkań, które zakończyły się następującymi wynikami:

Drużyna A  - Drużyna B 28-23 (składy wymieszane, młodzicy i młodziczki młodsze)
Młodziczki - Kadetki 24-30
Juniorki - Juniorki Starsze 28-26
Młodzicy Starsi - Kadeci 26-53
Juniorzy - Juniorzy Starsi 53-46
Dziennikarze - Oldboy'e Pogoni Ruda Śląska 60-53

W konkursach rzutów za trzy triumfowali: Bogna Kuzma (MOSM Bytom) i Marcin Jezela (AZS Katowice).

- Przede wszystkim liczyła się dobra zabawa. Jest to bardzo miła sprawa, że ktoś potrafi docenić nasz wysiłek i zorganizować taki pojedynek na zakończenie sezonu. Myślę, że same mecze też dostarczyły trochę emocji zebranym - podsumował Michał Moralewicz, na co dzień MKS Zabrze, a dziś występujący w zespole juniorów. - Również trenerzy doceniali poziom poszczególnych spotkań. Trener Janusz Moralewicz powiedział mi, że gdyby miał taki zespół, jaki dziś prowadził, w klubie, to z pewnością walczyłby o medale mistrzostw Polski. To jest jedyny problem śląskiej koszykówki. Pomimo wielkiego bogactwa, wszyscy najlepsi są porozrzucani po wielu drużynach i to powoduje, że nie ma szans na sukcesy klubowe - twierdzi Bytomski.

- Szkoda tylko, że mecze trwały tak krótko (2 razy 10 minut - przyp. red.), bo widać było, że wszyscy chcą się pokazać z dobrej strony i doskonale się bawią. Dodatkowo niektórzy przyjechali z dość daleka (również z Prudnika - przyp. red.). Nie mogli też się pokazać wszyscy najlepsi, ale o tym zadecydowały już inne czynniki. Daniel Goldammer jest kontuzjowany, a Dawid Grochowski przebywa na zgrupowaniu kadry Polski juniorów starszych - wyjaśnił Marcin Lichtański, trener MCKiS-u Jaworzno, a na czas gali trener juniorów starszych.

Tak więc po raz kolejny spotkanie kończące sezon młodzieżowej koszykówki na Śląsku w opinii uczestników i kibiców zostało uznane za doskonała imprezę. - Już dziś chęć organizacji kolejnej edycji zgłaszają kolejne miasta, jak chociażby Dąbrowa Górnicza, Jaworzno czy Sosnowiec - zapowiada główny organizator gali.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również