Trener Zagłębia z optymizmem, ale i rozwagą spogląda na grę zespołu

06.07.2011
Po dzisiejszym sparingu Ruchu Radzionków z Zagłębiem Sosnowiec sporo pretensji do gry swoich podopiecznych miał Piotr Stach, szkoleniowiec Zagłębia. Mimo wyniku 0-2 do przerwy, udało się nadgonić.
W drugiej połowie zawodnikom Stacha udało się dogonić rywala. W ostatecznym rozrachunku, mecz zakończył się 2-2.

- Wynik w sparingach jest sprawą drugorzędną. Martwię się,  że niektórzy zawodnicy nie zdają sobie sprawy o co grają. Piłkarze, którzy grali w pierwszej połowie muszą szybko się zreflektować i przestawić się na inny tryb. Nie możemy sobie pozwolić na takie pomyłki, jakie dziś nam się przytrafił - stanowczo po meczu mówił Stach.

Błędy, jakich dopuścili się sosnowiczanie, taktyk porównał do "popisów" juniorów. - Graliśmy przyzwoicie, ale popełniliśmy błędy, które nie mogą nam się zdarzać, takie wpadki zdarzają się w grupach młodzieżowych, a nie w seniorach - dodał.

- Dlatego mam pretensje do części zawodników. Cały czas pracujemy, obciążenia są dosyć duże, i chyba część piłkarzy pierwszy raz weszła na taki poziom treningów. Jednak jeśli zagramy dobrze na zmęczeniu, to będę spokojny o ligę, w szczególności, gdy złapiemy świeżość i luz - kontynuował myśl Stach.

Według nowego szkoleniowca Zagłębia, najważniejsza jest ambicja i to ona pozwoli w przyszłym sezonie zawodnikom z Sosnowca zajść daleko. - Ambicja jest podstawą w walce o miejsce w składzie.  W miarę upływu czasu, nasza gra wyglądała przyzwoicie i jest to dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami - zakończył.
źródło: zaglebie.eu

Przeczytaj również