Trener Skowronek żałuje, a szkoleniowiec Pogoni chwali "Cidry"

14.09.2011
Po wielkim laniu w Szczecinie Artur Skowronek żałował, że jego piłkarze nie wykorzystali sytuacji z początku meczu. - Można już tylko gdybać co by było, gdyby trochę szczęścia nam dopisało - przyznał trener.
W pierwszych kilkunastu minutach piłka dwa razy trafiła w słupek bramki Pogoni. Później niestety ostre strzelanie rozpoczęli gospodarze. - Przyjechaliśmy do Szczecina po to, by walczyć o punkty, stąd też wzięła się nasza otwarta gra. A jej konsekwencją był ten wynik, tak to odbieram - powiedział Skowronek.

- Uczulaliśmy się przed tym spotkaniem na indywidualności w zespole Pogoni, które są na tyle mocne, że gdy damy im trochę luzu, to będzie po nas. I niestety tak się stało - stwierdził szkoleniowiec.

- Wiedzieliśmy, że Ruch jest na tyle niewygodnym przeciwnikiem, że wyjdzie na nas wysoko. Podpowiadałem zawodnikom sposób grania. Trzeba być zadowolonym z sytuacji, jakie stworzyły oba zespoły, bo przecież i Radzionków swoje szanse miał - dwa słupki i kilka niezłych zagrań - przypomniał trener Pogoni, Marcin Sasal.
źródło: ruchradzionkow.com

Przeczytaj również