Trener Ruchu Radzionków ogłasza alarm! Potrzebni mu obrońcy...

14.07.2011
"Cidry" mają na ten moment jednego środkowego obrońcę. I w dodatku ledwie kilka miesięcy temu wszedł on w dorosłość! Artur Skowronek szuka bardziej doświadczonych graczy od Michała Nalepy.
- Z taką grą w obronie, nie mamy czego szukać w lidze - mówił wczoraj szkoleniowiec Radzionkowa, bo braki w grze defensywnej zostały bezlitośnie odsłonięte przez drużynę "Niebieskich" z Chorzowa. Zespół z ekstraklasy strzelił trzy bramki, a to tak naprawdę najniższy wymiar kary dla "Cidrów", bo mogło ich być dwukrotnie więcej. Zresztą na skuteczność narzekał Waldemar Fornalik, trener chorzowian.

Radzionków testował w tym meczu dwóch obrońców. Młodych obrońców. 21-letniego Mateusza Bodziocha, który ostatnio był wypożyczony z Piasta Gliwice do Ruchu Zdzieszowice, oraz o dwa lata starszego Marcina Stanickiego, który zbierał szlify w młodzieżowych zespołach Polonii Bytom, a ostatnio występował w Gwarku Tarnowskie Góry. Obaj sprawdzian oblali.

- Potrzebuję środkowego obrońcę. A właściwie dwóch takich doświadczonych zawodników - podkreślił Artur Skowronek, który na razie ma jednego Michała Nalepę. - On też nie zachwycił w meczu z Ruchem Chorzów. Został jednak zakontraktowany, bo z dobrej strony pokazał się z Cracovią - wyjaśnił Skowronek.

Nalepa ma dopiero 18 lat. - Nie będę patrzył na to, że jest z rocznika 1993. Interesują mnie wyłącznie jego umiejętności. A na razie dużo mu brakuje, by przebić się do pierwszego składu - zaznaczył trener "Cidrów". Pytanie, czy młody zawodnik będzie musiał się przebijać, skoro na razie konkurentów brak?

Artur Skowronek potwierdził, że po małych perturbacjach lada dzień do Radzionkowa ma dojechać Rafał Jakubczak, 30-letni obrońca Ruchu Zdzieszowice. Drugi, równie doświadczony defensor wciąż jest poszukiwany.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również