Trener Ruchu Radzionków: Jak się uda, to zwariuję ze szczęścia
06.09.2010
Kibice Ruchu Radzionków już zacierają ręce na myśl o trzech najbliższych kolejkach I ligi. Wtedy to rywalami "Cidrów" będą kolejno Odra Wodzisław, GKS Katowice i ŁKS Łódź. - Gdybyśmy zdobyli w tych spotkaniach komplet punktów, to musiałbym się mocno złapać za głowę, żeby nie zwariować ze szczęścia - śmieje się trener Rafał Górak. Ale optymizmem powiało już w miniony weekend, kiedy radzionkowianie wygrali u siebie z LKS-em Nieciecza... Mimo to, szkoleniowiec beniaminka z początku sezonu za bardzo zadowolony nie jest.
- Średniutko. Ruch Radzionków to klub, który zasługuje na wyższe miejsce. Tych chłopaków bez wątpienia stać na to, by trzymali się mocno co najmniej w środku tabeli - przekonuje Górak. Czego zatem brakuje? W największym stopniu płynności finansowej klubu - o czym jest teraz bardzo głośno - ale nie tylko. Pamiętajmy, że w lecie zespół stracił dwóch swoich liderów: Adama Kompałę i Piotra Gierczaka. Jak duża to strata, pokazuje chociażby forma prezentowana przez tego drugiego na boiskach ekstraklasy...
- Odejście Piotrka to największa strata, jaką ponieśliśmy - uważa Górak, co może trochę dziwić, bo to w końcu Kompała był uważany za "bardziej niezastąpionego". - Ale o tym, że Adam zakończy karierę, wiedziałem już dużo wcześniej, a transfer Piotrka do Górnika Zabrze mnie zaskoczył. W mojej koncepcji na I ligę był zawodnikiem, na którym miała opierać się cała druga linia - tłumaczy trener zespołu z Radzionkowa.
W tym, aby o Gierczaku jak najszybciej zapomniał, stara się mu natomiast pomóc inny weteran, Piotr Rocki. Piłkarz, który w ciągu ostatnich miesięcy tylko spadał w futbolowej hierarchii. - Ale u nas nie zawodzi. Ba, powiem nawet, że się odradza. Mam z tego powodu dużą satysfakcję - przyznaje Górak.
- Średniutko. Ruch Radzionków to klub, który zasługuje na wyższe miejsce. Tych chłopaków bez wątpienia stać na to, by trzymali się mocno co najmniej w środku tabeli - przekonuje Górak. Czego zatem brakuje? W największym stopniu płynności finansowej klubu - o czym jest teraz bardzo głośno - ale nie tylko. Pamiętajmy, że w lecie zespół stracił dwóch swoich liderów: Adama Kompałę i Piotra Gierczaka. Jak duża to strata, pokazuje chociażby forma prezentowana przez tego drugiego na boiskach ekstraklasy...
- Odejście Piotrka to największa strata, jaką ponieśliśmy - uważa Górak, co może trochę dziwić, bo to w końcu Kompała był uważany za "bardziej niezastąpionego". - Ale o tym, że Adam zakończy karierę, wiedziałem już dużo wcześniej, a transfer Piotrka do Górnika Zabrze mnie zaskoczył. W mojej koncepcji na I ligę był zawodnikiem, na którym miała opierać się cała druga linia - tłumaczy trener zespołu z Radzionkowa.
W tym, aby o Gierczaku jak najszybciej zapomniał, stara się mu natomiast pomóc inny weteran, Piotr Rocki. Piłkarz, który w ciągu ostatnich miesięcy tylko spadał w futbolowej hierarchii. - Ale u nas nie zawodzi. Ba, powiem nawet, że się odradza. Mam z tego powodu dużą satysfakcję - przyznaje Górak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?