Trener Ruchu: Nie przypominam sobie piłkarza, który by nam odmówił

05.07.2009
- Nie było tematu Piotra Rockiego w Radzionkowie. Nie zamieniłem z nim ani słowa - przekonuje Tomasz Baran, prezes II-ligowego Ruchu.
Patrząc na nazwiska zawodników, jakich ściągnął do siebie beniaminek II ligi, łatwo dojść do wniosku, że... siła jego argumentów jest ogromna. - Nie przypominam sobie piłkarza, który by nam odmówił - Rafał Górak stawia sprawę wprost. Szkoleniowiec "Cidrów" ma pełne prawo, by wypowiadać takie słowa, bo - jak się okazuje - radzionkowianie wcale nie przegrali rywalizacji o usługi Piotra Rockiego, który trafił ostatecznie do Podbeskidzia Bielsko-Biała.

- Nie zamieniliśmy ze sobą ani słowa - podkreśla prezes Tomasz Baran. Byli natomiast tacy, których klub wziął na celownik, ale później z nich zrezygnował. - Wcześniej wytypowaliśmy łącznie 10 graczy i w tym gronie się obracaliśmy. Jedynie temat Jacka Wiśniewskiego pojawił się stosunkowo niedawno. To była jednak potrzeba chwili. Byliśmy zmuszeni szukać stopera po tym, jak kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych doznał Tomek Rzepka - wyjaśnia Górak.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również