Trener przeszedł operację. Na ławkę wróci za trzy miesiące

18.03.2009
Andrzej Kobiałka, trener Walki, poddał się operacji, która wykluczy go z prowadzenia zespołu na trzy miesiące. W tym czasie za wyniki zabrzan będzie odpowiadał jego asystent, Andrzej Jarkiewicz.
Zabrzański klub przystępuje do rundy wiosennej ze sporymi obawami. Nie dość, że w zimie kadrę osłabiły odejścia takich graczy jak Adam Giesa, Sebastian Marzec czy Krzysztof Kruczek, to ostatnio Walka straciła również szkoleniowca. Andrzej Kobiałka musiał poddać się poważnej operacji stawu biodrowego. - Dla mnie to zupełnie nowa sytuacja. Nie ma mowy o prowadzeniu zespołu. Staram się ćwiczyć, dużo czytam. Ale to nie jest styl życia, jaki mi odpowiada. Do pracy wrócę dopiero za trzy miesiące - rozkłada ręce opiekun Walki. Pod jego nieobecność za wyniki III-ligowca będzie odpowiadał Andrzej Jarkiewicz, dotychczasowy drugi trener.

Stan zdrowia Kobiałki nie pozwoli mu jeszcze pojawić się na trybunach podczas sobotniego meczu z Victorią Chróścice, ale... - Gdy tylko będę czuł się na siłach, zjawię się na Jaskółczej, by dopingować chłopaków - uśmiecha się doświadczony fachowiec. Czy obawia się o rezultaty drużyny? - Nie. Andrzej Jarkiewicz zna się na tej robocie. Da sobie radę. Swoją drogą jestem ciekaw, jak zawodnicy poradzą sobie pod wodzą kogoś innego niż ja - zaznacza trener piłkarzy z Makoszów. W tym momencie skupia się natomiast na żmudnej rehabilitacji.

- To taka domowa wersja. Mogę liczyć na troskliwą opiekę mojej córki - dodaje.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również