Trener GKS-u Tychy mocno "pokrzyczał" po Jarce. "Odwołuję te słowa"

11.05.2010
Mirosław Smyła nie przebierał w słowach, gdy Dawid Jarka, napastnik Ruchu Radzionków, bezpardonowo zaatakował jednego z jego zawodników w trakcie sobotniego meczu.
- Jest 90 minuta, Ruch prowadzi 2-0, a tak doświadczony zawodnik, grający niegdyś w ekstraklasie, robi wślizg na wyprostowanej nodze. Tak się nie robi. No ale już trudno. Zależało mu bardzo, to był mecz walki, nie mam do niego pretensji, tym bardziej, że nic się nie stało. Wycofuję to, co powiedziałem - wyjaśnił Smyła krótko po spotkaniu.
autor: HAJ

Przeczytaj również