Trener "Cidrów": To nie do pomyślenia na poziomie I ligi

21.10.2011
Ruch Radzionków uległ dzisiaj przedostatniemu w I-ligowej tabeli KS-owi Polkowice. Na pomeczowej konferencji prasowej trener Artur Skowronek przyznał, że sytuacja jego drużyny jest coraz trudniejsza.
- Analizować tego meczu na gorąco bym nie chciał, bo mógłbym niewłaściwie wskazać błędy indywidualne moich zawodników. Futbol to gra błędów, jednak sposób, w jaki tracimy kolejne bramki, jest nie do pomyślenia na poziomie I ligi. Absolutnie takich goli tracić nie możemy i widocznie to nie jest przypadek, że po raz kolejny, musimy analizować i poprawiać swoje błędy. Sytuacja nie wygląda ciekawie, bo drużyny z dołu tabeli nas gonią, a my musimy poszukać punktów, które pozwolą nam uciec od tej słabszej ostatnio dyspozycji - powiedział.

Z kolei Janusz Kudyba, nowy szkoleniowiec zespołu z Dolnego Śląska, również nie patrzył na swoich zawodników bezkrytycznie. - Pierwsza połowa spotkania nie wyglądała najlepiej. Chaosu w naszych poczynaniach mógł spowodować utratę kilku bramek. Każda akcja Ruchu to był zalążek gola i cieszyć się musimy, że na przerwę schodziliśmy prowadząc. Druga połowa to już nasza lepsza gra, szybka bramka Podstawka ustawiła w pewien sposób grę. Graliśmy pewniej, agresywniej co pozwoliło nam zwyciężyć - analizował.

- Patrząc na sytuacje w tabeli, zrozumiałe jest, że graliśmy z dużą determinacją, by to spotkanie wygrać. W drugiej połowie graliśmy spokojniej, cofnęliśmy się, by spróbować gry z kontry, co przyniosło pożądany efekt. Ten wynik jest dobrym prognostykiem na przyszłość, wierzymy, że szczególnie u siebie zdobędziemy jeszcze tej jesieni punkty, co pozwoli w miarę spokojnie spędzić zimę - zakończył Kudyba.
źródło: ruchradzionkow.com

Przeczytaj również