Trener "Cidrów": To może nudne i zmierzłe, ale tak musi być

06.10.2010
Ruch Radzionków zdobył w sobotę trzy punkty, ale w pierwszej połowie kibiców zanudził na śmierć. - Musimy jeszcze dużo pracować, żeby wygrywać w sposób ładny - przyznaje Rafał Górak.
"Cidry" w pierwszej połowie meczu z KSZO stworzyły jedną akcję, po której ręce złożyły się do oklasków. Strzelał nieskutecznie Marcin Wachowicz. Więcej celnych uderzeń nie było (!), dlatego zdecydowanie częściej słychać było wzdychanie, że Ruch gra po prostu brzydko. - Sam byłem zdziwiony naszą słabą pierwszą połową - mówił po ostatnim gwizdku Rafał Górak.

Styl gry żółto-czarnych położył cień na ich wygranej. Czy Ruch nie może grać i skutecznie, i ładnie dla oka? - Musimy dużo pracować. To może nudne i zmierzłe, ale tak musi być. Tylko wtedy będziemy wygrywać w sposób ładny, tak żeby ręce składały się do oklasków - podkreśla Górak, zwracając uwagę na jeszcze jeden aspekt. Chodzi o - chyba wciąż nieodżałowane w Radzionkowie - letnie przemiany.

- Z całym szacunkiem dla mojego zespołu, ale między naszym młodym składem, a składem KSZO, jest różnica  - zaznacza szkoleniowiec, mając na myśli na przykład nazwisko obrońcy Rafała Lasockiego, byłego reprezentanta Polski. - Nazwiska w I lidze są mocne. Ale prawda jest taka, że my mamy w tej chwili piętnaście punktów, a KSZO tylko pięć - kończy Górak.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również