Trener "Cidrów": Są fundamenty pod to, by grać na dobrym poziomie
07.07.2011
Wygląda na to, że przesilenie w Radzionkowie już za nami. Ruch ostatecznie pojechał na obóz do Cieszyna, a tam praca idzie pełną parą. Zawodnicy trenują dwa razy dziennie. Nie są to zajęcia wycieńczające, siłowe. Jak dotąd I-ligowcy tylko raz pracowali na siłowni. Generalnie nacisk jest kładziony na zajęcia z piłką. I wygląda na to, że zaczyna to przynosić efekty.
- Cały czas sklejamy tę drużynę i zdajemy sobie sprawę, że tego sklejania jeszcze dużo, bo zaczynaliśmy od zera. Są jednak fundamenty pod to, by stworzyć drużynę na naprawdę fajnym poziomie. Już nas, trenerów, oraz zawodników w tym głowa, by zrobić to jak najszybciej. Nowych chłopaków nie chciałbym oceniać, bo mam do kilku parę uwag po środowych sparingach. Widać, że trzeba będzie dużo dać od siebie, by wskoczyć na ten poziom I-ligowy. A czy możemy grać na takim poziomie jak w zeszłym sezonie? Nie wiem, tego dowiemy się w lidze - mówi trener Artur Skowronek.
Nie wszystko wygląda jednak w Ruchu dobrze. Przede wszystkim, szkoleniowiec sam nie wie jeszcze jakim składem będzie dysponował. Najgłośniej mówi się o odejściu braci Maków, ale oferty mają też inni zawodnicy. - Ja nie mam jeszcze podpisanego kontraktu z Radzionkowem. Wkrótce powinienem się spotkać z prezesem i coś się wyjaśni. Myślę, że raczej nie będę się stąd ruszał i zostanę w tym klubie - przyznaje Mateusz Cieluch, skrzydłowy, który może też trafić do GKS-u Katowice.
W podobnej sytuacji jest jeszcze wielu jego kolegów. - I to bardzo mnie martwi. To już jednak zarządu w tym głowa, żeby z tą grupą, którą my wyselekcjonujemy, jak najszybciej podpisać kontrakty. Czasu jest już niewiele, więc żadnych testów nie będzie. Jeżeli ktoś nas jeszcze wzmocni, to tylko zawodnicy, którzy mogą zagwarantować pewien poziom - kończy Artur Skowronek.
- Cały czas sklejamy tę drużynę i zdajemy sobie sprawę, że tego sklejania jeszcze dużo, bo zaczynaliśmy od zera. Są jednak fundamenty pod to, by stworzyć drużynę na naprawdę fajnym poziomie. Już nas, trenerów, oraz zawodników w tym głowa, by zrobić to jak najszybciej. Nowych chłopaków nie chciałbym oceniać, bo mam do kilku parę uwag po środowych sparingach. Widać, że trzeba będzie dużo dać od siebie, by wskoczyć na ten poziom I-ligowy. A czy możemy grać na takim poziomie jak w zeszłym sezonie? Nie wiem, tego dowiemy się w lidze - mówi trener Artur Skowronek.
Nie wszystko wygląda jednak w Ruchu dobrze. Przede wszystkim, szkoleniowiec sam nie wie jeszcze jakim składem będzie dysponował. Najgłośniej mówi się o odejściu braci Maków, ale oferty mają też inni zawodnicy. - Ja nie mam jeszcze podpisanego kontraktu z Radzionkowem. Wkrótce powinienem się spotkać z prezesem i coś się wyjaśni. Myślę, że raczej nie będę się stąd ruszał i zostanę w tym klubie - przyznaje Mateusz Cieluch, skrzydłowy, który może też trafić do GKS-u Katowice.
W podobnej sytuacji jest jeszcze wielu jego kolegów. - I to bardzo mnie martwi. To już jednak zarządu w tym głowa, żeby z tą grupą, którą my wyselekcjonujemy, jak najszybciej podpisać kontrakty. Czasu jest już niewiele, więc żadnych testów nie będzie. Jeżeli ktoś nas jeszcze wzmocni, to tylko zawodnicy, którzy mogą zagwarantować pewien poziom - kończy Artur Skowronek.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?