Trener "Cidrów": Póki co, piłkarsko wyglądamy słabo

21.01.2012
Ciężkie treningi odbiły się na formie Ruchu Radzionków. O ile kibice z dzisiejszego widowiska z Sandecją Nowy Sącz mogliby być zadowoleni, to trenera Artura Skowronka niespecjalnie cieszyła postawa graczy.
- Naszej gry nie ma co jeszcze za bardzo oceniać, bo... póki co, piłkarsko wyglądamy po prostu słabo - uważa trener Ruchu Radzionków. - Dzisiaj mocno się pootwieraliśmy, bo chcieliśmy sprawdzić naszą siłę ofensywną, zwłaszcza w kontekście testowanych graczy - tłumaczy. I taka taktyka może tłumaczyć hokejowy wynik 4-3, którym zakończyło się spotkanie...

Jest jednak wytłumaczenie nie najlepszej postawy "Cidrów". - Wyglądamy, jak wyglądamy, ale chłopcy są po tygodniu ciężkich, podwójnych treningów. Mają to na pewno w nogach. Widać, że trenujemy nad motoryką, lecz na szczęście mamy sporo czasu. Przed nami jeszcze dziesięć gier kontrolnych, więc mamy kiedy popracować nad taktyką na tyle, by 17 marca wyglądało to dobrze - przyznaje.

Na swoich piłkarzy nie narzekał natomiast Robert Moskal, trener Sandecji Nowy Sącz. - Graliśmy na wąskim boisku, więc dla graczy obu drużyn była to nauka szybkiej gry piłką. Pewnie też dlatego wynik jest taki, a nie inny. Jakiś kolejny etap jest już za nami. Sprawdzamy cały czas różne opcje, ustawienia, a przy takim czymś zawsze cieszy jeśli się wygrywa - kończy szkoleniowiec ligowego rywala radzionkowian.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również