To nie Szymura pomógł wygrać Kluczborkowi. W "rękę" dostał Rzepka

07.04.2011
Ruch Radzionków przegrał w Kluczborku 0-1 po strzale Tomasza Copika z rzutu karnego. Do "11" dla MKS-u przyczynił się Tomasz Rzepka, a nie - jak wcześnie informowaliśmy - Kamil Szymura.
Dziennikarze obserwujący mecz w Kluczborku, mieli problem z ustaleniem, który z obrońców Ruchu sprokurował "jedenastkę".  Kamil Szymura, Marcin Trzcionka, Tomasz Rzepka - każdy z nich był posądzany o zagranie decydujące o końcowym wyniku. Ostatecznie przyznał się do niego Rzepka.

- Była wrzutka, ktoś przedłużył tą piłkę i rzeczywiście dostałem w rękę, nie ma się co wypierać - mówi pechowo interweniujący defensor "Cidrów". - Ale to nie było zagranie celowe, nie wykonałem żadnego ruchu w stronę piłki. W takiej sytuacji decyduje sędzia i jego werdykt brzmiał: rzut karny - dodaje Rzepka.

Winowajca nie jest najważniejszy. Bardziej istotny jest fakt, że Ruch przegrał drugie spotkanie z rzędu, a najbliższe spotkanie rozegra na trudnym terenie w Niecieczy. Jeśli nie chce przedłużyć serii porażek, takie błędy musi wyeliminować.
źródło: SportSlaski.pl/ruchradzionkow.com

Przeczytaj również