Tajemniczy inwestor uratuje Ruch Radzionków? Ile byłby w stanie wyłożyć?

31.07.2012
Serial pod tytułem "Ruch Radzionków w I lidze, czy niżej?" trwa nadal. Klubu nie chce ratować Ireneusz Strychacz, bo uznał, że zadłużenie jest za duże. Jednak nowy prezes dostał maila od potencjalnego inwestora.
Do Marcina Wąsiaka, nowego prezesa "Cidrów", przyszła wiadomość od człowieka z zagranicy. - Dostaliśmy w piątek maila od pewnego zagranicznego inwestora, że gotów jest wesprzeć klub kwotą blisko 400 tys. euro. Taka suma wraz ze stypendiami z miasta i dochodem z targowiska, pozwoliłaby być może na dogranie sezonu... - zastanawia się prezes.

Argumenty to mało profesjonalne, ale... - Póki jednak tli się iskierka nadziei, powalczymy - deklaruje Wąsiak.
źródło: SportSlaski.pl/SPORT

Przeczytaj również