"Straciliśmy cierpliwość, która i tak trwała bardzo długo"
30.12.2010
- Wszystkim nam skończyła się cierpliwość i mamy tego dosyć. To nie są chwilowe problemy. One ciągną się już pół roku. Dlatego poważnie myślimy o spakowaniu walizek - przyznaje Tomasz Foszmańczyk. Pomocnik "Cidrów" podkreśla, że nikomu do tego rozwiązania się nie spieszyło, bo atmosfera w szatni Radzionkowa była wyśmienita. Zresztą wyniki również zaskoczyły in plus.
- Myślę, że dzięki dobrej grze jesienią wielu z nas wpadło w oko działaczy rywali i na brak ofert nie będziemy mogli narzekać - dodaje Foszmańczyk, który był już przymierzany na przykład do Piasta Gliwice.
- Myślę, że dzięki dobrej grze jesienią wielu z nas wpadło w oko działaczy rywali i na brak ofert nie będziemy mogli narzekać - dodaje Foszmańczyk, który był już przymierzany na przykład do Piasta Gliwice.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?