Sprawy Belianczina ciąg dalszy. Rywal nadal chce walkowera dla Ruchu

11.11.2010
Władze Kolejarza Stróże postanowiły odwołać się od decyzji Wydziału Gier Polskiego Związku Piłki Nożnej, który nie widzi powodu, by ukarać walkowerem Ruch Radzionków.
Przypomnijmy, sprawa dotyczy występu w barwach Ruchu Słowaka Jana Belianczina. 13 sierpnia zawodnik został potwierdzony przez Śląski Związek Piłki Nożnej do gry w Ruchu i następnie uprawniony do rozgrywek I ligi przez WG PZPN. Jak wynika z dokumentów, do końca sierpnia był jeszcze związany kontraktem z III-ligową Skałką Żabnica. W meczu z Kolejarzem zagrał 21 sierpnia.

- Do PZPN wnioskowaliśmy w tej sprawie już 2 września, a na odpowiedź doczekaliśmy się na początku listopada - mówi Bolesław Dywan, prezes Kolejarza. - Interpretacja PZPN jest dziwna. Stwierdził zasadność odwołania i przyznaje, że Belianczin do 30 sierpnia był zawodnikiem Skałki, ale Ruch nie może ponosić konsekwencji w postaci walkoweru, bo błąd przy rejestracji popełnił Opolski Związek Piłki Nożnej. Faktem jest jednak, że Belianczin zagrał przeciwko nam związany kontraktem z dwoma klubami jednocześnie, dlatego się odwołujemy - wyjaśnia Dywan.

Na razie od tej decyzji nie odwołała się Sandecja Nowy Sącz, która grała z Radzionkowem w tym samym okresie i zremisowała.
źródło: kolejarzstroze.pl / 90minut.pl

Przeczytaj również