Spotkanie TOR - Rozwój odwołane. Nie pomogli nawet... strażacy
22.05.2010
Późnym piątkowym wieczorem stało się niemal pewne, że Rozwój na Opolszczyznę nie ma po co jechać. - Przeszły dwie ulewy i burza - rozkłada ręce Sławomir Sieńczewski, trener TOR-u. - Na boisku byli nawet strażacy, próbujący wypompować wodę. Na nic się to zdało - dodaje.
Rozwój do Dobrzenia Wielkiego jednak się udał. Z małą nadzieją w sercu, wedle której sędzia stwierdzi gotowość boiska do walki o ligowe punkty. Nic jednak z tego. - Na murawie jest tyle wody, że nie ma mowy o grze w piłkę - powiedział około 11:30 grający trener TOR-u.
Rozwój do Dobrzenia Wielkiego jednak się udał. Z małą nadzieją w sercu, wedle której sędzia stwierdzi gotowość boiska do walki o ligowe punkty. Nic jednak z tego. - Na murawie jest tyle wody, że nie ma mowy o grze w piłkę - powiedział około 11:30 grający trener TOR-u.
Polecane
Przeczytaj również
11.05.2017
11.05.2017
Futsal: Pozostał tylko punkt