Sparing: Korona - Radzionków 0-2. Byle tak już w grze o punkty...
26.06.2010
Na objęcie prowadzenia radzionkowianie potrzebowali zaledwie kilkunastu minut. Gol Martina Matusza to jednak w dużej mierze zasługa Tomasza Foszmańczyka, który popisał się świetnym zagraniem ze skrzydła. Z biegiem czasu Korona co prawda przejęła inicjatywę, ale zdarzały się jej błędy. Największy - Aleksandrowi Vukoviciowi. Pomocnik kielczan stracił piłkę na rzecz Marka Sukera, a ten - będąc oko w oko ze Zbigniewem Małkowskim - spokojnie umieścił ją w siatce.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Korona atakowała, ale raz, że brakowało jej pomysłu na grę, a dwa, że solidnie prezentowała się obrona "Cidrów".
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Korona atakowała, ale raz, że brakowało jej pomysłu na grę, a dwa, że solidnie prezentowała się obrona "Cidrów".
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?