Ślęza - Radzionków 0-1. Punktu brakuje do wywalczenia awansu!

22.05.2010
Ruch już w ten weekend może zapewnić sobie awans na zaplecze ekstraklasy! Po bramce Miłosza Przybeckiego i zwycięstwie we Wrocławiu ze Ślęzą, wystarczy potknięcie Zawiszy.
12 punktów do drużyny z Radzionkowa tracą na ten moment Zagłębie i Zawisza. Obie teoretycznie mogą się więc zrównać punktami, ale sosnowiczanie mają gorszy bilans bezpośrednich spotkań. Przeskoczyć Ruch może więc matematycznie klub z Bydgoszczy. Chyba, ze jutro się potknie z Jarotą. Wtedy "Cidry" już będą świętowały. Jeśli Zawisza poradzi sobie, to zawodnikom Rafała Góraka i tak wystarczy do sukcesu zdobyć choćby punkt w czterech meczach, które przed nimi.

Gola na wagę zwycięstwa ze Ślęzą zdobył Miłosz Przybecki. 19-latek niedawno zadebiutował w pierwszym składzie i od razu przebojem wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce. We Wrocławiu wykorzystał kuriozalną sytuację. Adam Kompała za wysoko wrzucił piłkę w pole karne. Do dośrodkowania wyszedł bramkarz Ślęzy, lecz piłkę wypuścił z rąk. Skutek? Opłakany.

Ruch dominował przez znaczną część gry. Zamykał rywali na ich połowie, lecz więcej bramek nie zdobył. Za to w końcówce niebezpiecznie było pod bramką Seweryna Kiełpina. Po jednej z niewykorzystanych akcji piłkarze Ślęzy solidarnie upadli na ziemię i chwycili się za głowy.

Ze zwycięstwa cieszyła się we Wrocławiu liczna grupa kibiców z Radzionkowa.
źródło: SportSlaski.pl / ruchradzionkow.com

Przeczytaj również