Śląskie zespoły zagrają w końcu w Pucharze Polski

25.06.2009
W końcu w polskiej koszykówce doczekaliśmy się pomysłu, który jest popierany przez większą część środowiska. Od nowego sezonu, do kalendarza rozgrywek wejdzie na stałe puchar Polski.
- Już od najbliższego sezonu w pucharze kraju wezmą udział kluby z I i II ligi. Chcemy obligatoryjnie wprowadzić obowiązek uczestnictwa w tych rozgrywkach - zapowiada Roman Ludwiczuk, prezes Polskiego Związku Koszykówki. Przypomnijmy, dotychczas w tym rozgrywkach brały udział tylko zespoły z ekstraklasy. - To dla nas ogromna szansa. W końcu będziemy mogli zobaczyć w jakim miejscu jesteśmy i jak wypadamy na tle tych najlepszych w naszym kraju - przewiduje Mariusz Niedbalski, trener Big Stara Tychy.

Sam finał ma się odbyć w Warszawie. Zwycięzca otrzyma 100 tysięcy złotych, a przegrany połowę tej kwoty. - Pracujemy również nad tym, by zwycięzca otrzymał prawo gry w europejskich pucharach. To z pewnością jeszcze bardziej podniosłoby rangę rozgrywek - tłumaczy Ludwiczuk. - Czego by nie mówić o sytuacji w polskiej piłce nożnej, to jednego można im zazdrościć. Właśnie rozgrywek Pucharu Polski, gdzie ci najsłabsi otrzymują szansę spotkania z tymi najlepszymi - mówi Wojciech Wieczorek, szkoleniowiec MKS-u Dąbrowa Górnicza. - Myślę, że również w naszych rozgrywkach będzie dochodziło do podobnych sensacji, jak w rozgrywkach piłkarskich - dodaje.

Jak będzie wyglądał system rozgrywek? - Wszystko jest jeszcze na etapie tworzenia. Jednak najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że w pierwszych dwóch rundach będą brały udział kluby II-ligowe. W kolejnych dwóch rundach dołączą do nich zespoły z I ligi, a na sam koniec kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej. Ostateczne decyzje zapadną 17 lipca na posiedzeniu zarządu - tłumaczy Ludwiczuk. Mecze będą się odbywać na parkietach tych teoretycznie słabszych drużyn. - Najważniejsze, by ten puchar nie był dla klubów dodatkowym obciążeniem finansowym. Jeśli by tak miało być, to nie wiem czy wszystkie kluby będą chciały w nim wystąpić - zastanawia się Mirosław Stawowski, trener AZS-U AWF-u Katowice.
autor: Tomasz Mucha

Przeczytaj również