Skrzydłowa z Białorusi odchodzi z Rybnika?

25.05.2009
Nataliya Trafimava najprawdopodobniej nie będzie już występować w Uteksie. - Szanse, aby ją u nas zatrzymać, są niewielkie - przyznaje szkoleniowiec rybniczanek, Mirosław Orczyk.
Klub z Rybnika w dalszym ciągu nie jest pewien, w jakim składzie personalnym przystąpi do następnego sezonu. Z ekipą ROW-u pożegna się raczej silna skrzydłowa z Białorusi. - Jest jeszcze oczywiście cień szansy, aby u nas została. Na dziś jednak znacznie mniejszy niż jeszcze kilka dni temu - zdradza trener Uteksu. - Trafimava najprawdopodobniej wybierze inny klub z polskiej ligi. Dla niej ważna jest gra o wysokie cele oraz pewne pieniądze. My na razie nie wiemy, na czym stoimy - przyznaje.

Wiadomo, że klub otrzyma fundusze na przyszły sezon z miasta Rybnik oraz od firmy Utex. - Musimy jednak znaleźć jeszcze kogoś, bo na tym przez całe rozgrywki nie "ujedziemy". Wszystko musi się wyjaśnić w pierwszych dniach czerwca. Nie wyobrażam sobie, abyśmy mieli czekać dłużej - zaznacza szkoleniowiec.

Utex w dalszym ciągu toczy bój, aby w drużynie została środkowa, Aleksandra Chomać. - Cały czas jestem przekonany, że uda nam się ją zatrzymać. W innym wypadku będziemy musieli zmienić koncepcję budowy zespołu. Wtedy trzeba byłoby zatrudnić trzy koszykarki zza oceanu - mówi Orczyk.

Na graczy z WNBA kibice ROW-u nie mają jednak co liczyć. Klubu nie stać bowiem na zatrudnienie koszykarek występujących w najlepszej lidze świata. Tym bardziej, że najpierw trzeba spłacić długi wobec zawodniczek za poprzedni sezon.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również