Skowronek: Zamieszanie wokół Olimpii może jej... pomóc
12.10.2011
Piłkarzy "Cidrów" od strefy spadkowej dzielą tylko 4 punkty. Zwycięstwo w środowym meczu pozwoliłoby Ruchowi znów odskoczyć od zagrożonej grupy zespołów na w miarę bezpieczną odległość. W tej sytuacji Olimpia jawi się jako właściwy rywal we właściwym czasie.
Beniaminek z warmińsko-mazurskiego nie dość, że w trzynastu rozegranych dotychczas kolejkach I ligi zgromadził tylko 8 punktów, to jeszcze nie wygrał w tym sezonie żadnego z siedmiu wyjazdowych spotkań. Kwintesencją fatalnej sytuacji Olimpii są zawirowania wokół trenera Grzegorza Wesołowskiego, który w dalszym ciągu nie może dojść do porozumienia z elbląskimi działaczami w sprawie rozwiązania kontraktu za porozumieniem stron.
- Fakt, w obozie naszego najbliższego przeciwnika nie dzieje się ostatnio najlepiej. Jednak nie przywiązywałbym do tych wszystkich aspektów większej wagi. Dlaczego? Paradoksalnie, te niewątpliwie poważne problemy elbląskiego klubu, mogą w piłkarzach Olimpii wyzwolić jeszcze większą sportową złość - uważa trener żółto-czarnych, Artur Skowronek.
Swoje kłopoty mają także gospodarze dzisiejszej potyczki. Dotyczą one słabej skuteczności radzionkowskich napastników. Ostatnim zawodnikiem tej formacji, który w ligowym spotkaniu wpisał się na listę strzelców był Michał Mak, autor jedynego gola w przegranym przez "Cidry" 1-5 meczu z Pogonią w Szczecinie (14 września). Przy Narutowicza duże nadzieje wiąże się z powrotem na boisko, po ponad miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, Marcina Krzywickiego.
W minioną sobotę w Niecieczy były snajper Cracovii zagrał nieco ponad 25 minut, zmieniając w drugiej połowie Piotra Giela. Czy "Krzywy” jest już przygotowany na pełne sześć kwadransów biegania? - Każdy z zawodników, którego powołuję do kadry meczowej musi być gotowy na 90 minut maksymalnego wysiłku. Inaczej nie miałoby to większego sensu - zauważa opiekun Ruchu.
W spotkaniu przeciwko ekipie z Elbląga zabraknie Michała Nalepy, który we wczorajszym meczu towarzyskim reprezentacji Polski do lat 19 z rówieśnikami z Węgier strzelił gola, pieczętującego zwycięstwo naszych młodych "orzełków" (2-1). 18-latka na środku radzionkowskiej defensywy zastąpi najprawdopodobniej Rafał Otwinowski. No chyba, że szkoleniowiec "Cidrów” zdecyduje się cofnąć do obrony powracającego po kartkowej pauzie Pawła Giela, dzięki czemu w wyjściowym składzie Ruchu, w linii pomocy, znów znalazłoby się miejsce dla Wojciecha Mroza?
- Niczego nie można wykluczyć (śmiech). Jeśli chce pan ze mnie wyciągnąć kto i gdzie zagra, muszę pana rozczarować. Mam zasadę, zgodnie z którą podstawową "11” ogłaszam najpierw swoim podopiecznym, a dopiero później przedstawicielom mediów. Nic się w tej materii nie zmieniło - uśmiecha się Skowronek.
- Mogę jedynie potwierdzić, że biorąc pod uwagę naszą nader skromną kadrę i fakt, że znajduje się w niej tylko trzech środkowych defensorów, Paweł Giel jest pierwszym w kolejce zawodnikiem z innych formacji naszego zespołu, do zajęcia miejsca na stoperze - kończy trener radzionkowian.
Ruch Radzionków - Olimpia Elbląg
środa, 16:00
Beniaminek z warmińsko-mazurskiego nie dość, że w trzynastu rozegranych dotychczas kolejkach I ligi zgromadził tylko 8 punktów, to jeszcze nie wygrał w tym sezonie żadnego z siedmiu wyjazdowych spotkań. Kwintesencją fatalnej sytuacji Olimpii są zawirowania wokół trenera Grzegorza Wesołowskiego, który w dalszym ciągu nie może dojść do porozumienia z elbląskimi działaczami w sprawie rozwiązania kontraktu za porozumieniem stron.
- Fakt, w obozie naszego najbliższego przeciwnika nie dzieje się ostatnio najlepiej. Jednak nie przywiązywałbym do tych wszystkich aspektów większej wagi. Dlaczego? Paradoksalnie, te niewątpliwie poważne problemy elbląskiego klubu, mogą w piłkarzach Olimpii wyzwolić jeszcze większą sportową złość - uważa trener żółto-czarnych, Artur Skowronek.
Swoje kłopoty mają także gospodarze dzisiejszej potyczki. Dotyczą one słabej skuteczności radzionkowskich napastników. Ostatnim zawodnikiem tej formacji, który w ligowym spotkaniu wpisał się na listę strzelców był Michał Mak, autor jedynego gola w przegranym przez "Cidry" 1-5 meczu z Pogonią w Szczecinie (14 września). Przy Narutowicza duże nadzieje wiąże się z powrotem na boisko, po ponad miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, Marcina Krzywickiego.
W minioną sobotę w Niecieczy były snajper Cracovii zagrał nieco ponad 25 minut, zmieniając w drugiej połowie Piotra Giela. Czy "Krzywy” jest już przygotowany na pełne sześć kwadransów biegania? - Każdy z zawodników, którego powołuję do kadry meczowej musi być gotowy na 90 minut maksymalnego wysiłku. Inaczej nie miałoby to większego sensu - zauważa opiekun Ruchu.
W spotkaniu przeciwko ekipie z Elbląga zabraknie Michała Nalepy, który we wczorajszym meczu towarzyskim reprezentacji Polski do lat 19 z rówieśnikami z Węgier strzelił gola, pieczętującego zwycięstwo naszych młodych "orzełków" (2-1). 18-latka na środku radzionkowskiej defensywy zastąpi najprawdopodobniej Rafał Otwinowski. No chyba, że szkoleniowiec "Cidrów” zdecyduje się cofnąć do obrony powracającego po kartkowej pauzie Pawła Giela, dzięki czemu w wyjściowym składzie Ruchu, w linii pomocy, znów znalazłoby się miejsce dla Wojciecha Mroza?
- Niczego nie można wykluczyć (śmiech). Jeśli chce pan ze mnie wyciągnąć kto i gdzie zagra, muszę pana rozczarować. Mam zasadę, zgodnie z którą podstawową "11” ogłaszam najpierw swoim podopiecznym, a dopiero później przedstawicielom mediów. Nic się w tej materii nie zmieniło - uśmiecha się Skowronek.
- Mogę jedynie potwierdzić, że biorąc pod uwagę naszą nader skromną kadrę i fakt, że znajduje się w niej tylko trzech środkowych defensorów, Paweł Giel jest pierwszym w kolejce zawodnikiem z innych formacji naszego zespołu, do zajęcia miejsca na stoperze - kończy trener radzionkowian.
Ruch Radzionków - Olimpia Elbląg
środa, 16:00
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?