Seweryn Kiełpin: Gwoździem do trumny był tragiczny rzut rożny

02.04.2012
Ruch Radzionków poniósł pierwszą porażkę w tym roku. Co gorsza, w Płocku drużyna "Cidrów" nie oddała nawet jednego celnego strzału! W dodatku akcja ofensywna zakończyła się szybką kontrą i stratą bramki...
- Stare piłkarskie powiedzenie mówi, że jeśli nie możesz wygrać meczu to go zremisuj, a wczoraj tego nam zabrakło. Mieliśmy problemy z oddaniem celnych strzałów na bramkę przeciwnika, a wiadomo, że bez tego nie da się wygrać meczu. Można było go też nie przegrać, nie popełniając tak prostych błędów, jakie nam się przytrafiły. Boli to, że w meczu, w którym spokojnie mogliśmy wywieźć choćby jeden punkt - wracamy z zerowym dorobkiem - żałował Seweryn Kiełpin.

- Gwoździem do trumny okazał się tragicznie w skutkach rozegrany przez nas rzut rożny. Wisła przejęła piłkę i ruszyła z kontrą... Zespół nie pomógł i nie naprawił popełnionego przy rzucie różnym błędu kolegów. Druga bramka to już tylko konsekwencja tego, że z całych sił chcieliśmy ratować choćby ten jeden punkt - tłumaczył bramkarz Ruchu Radzionków.

Teraz przed "Cidrami" seria prestiżowych meczów. - Postaramy się szybko wyciągnąć wnioski z Płocka i z Arką zagrać bardziej konsekwentnie i przytomnie, bo na razie na tym meczu się skupiamy. O Polonii Bytom i Pogoni Szczecin myśleć będziemy w swoim czasie. Teraz najważniejsze by odrobić w następnym meczu stracone w sobotę punkty - dodał Kiełpin.
źródło: SportSlaski.pl / ruchradzionkow.com.pl

Przeczytaj również