Ściągnał Adama Giesę z boiska, choć przyznaje, że ten grał dobrze

03.11.2011
Artur Skowronek nie chowa głowy w piasek. Odpowiada niezadowolonym kibicom, co decydowało o tym, że w ostatnim meczu z Flotą Świnoujście ściągnął z boiska najlepszych zawodników swojego zespołu.
Szkoleniowiec tłumaczy, że Mateusz Mak sam poprosił o zmianę. - Ja zaś muszę myśleć o drużynie "do przodu" w kontekście kolejnych meczów, w których obaj Makowie są mi potrzebnie - podkreśla Artur Skowronek.

Adam Giesa był w sobotę zagrożony kartkową pauzą w następnym spotkaniu ligowym. - Grał przeciwko Flocie bardzo dobrze, ale gdy sędzia dał mu trzecie ostrzeżenie, nie chciałem narażać go na otrzymanie kartki eliminującej go z kolejnego meczu. I stąd ta zmiana - wyjaśnia trener "Cidrów".
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również