"Sandecja gra tak, że trzeszczą kości… ale my mamy podobny styl gry!"
Piłkarze Ruchu Radzionków przyznają, że atmosfera w szatni „Cidrów” jest, po zwycięskim meczu z Piastem, wyśmienita. - Czujemy się bardzo dobrze. Zwycięstwo na bardzo ciężkim terenie podbudowało nas przed kolejnym trudnym wyjazdem - opowiada Mateusz Cieluch (na zdjęciu z lewej). Jego kolega z obrony z kolei zapowiada, że kibice mogą przygotować się na powtórkę sprzed tygodnia i kolejne zwycięstwo „Cidrów”.
- Na pewno „nie podpalimy się”. Zagramy podobnie, jak podczas ostatniego meczu z Piastem. Chcemy iść za ciosem i wygrać po raz kolejny - udowodnić, że zwycięstwo w Gliwicach nie było przypadkowe - mówi się Michał Nalepa.
Za Ruchem w meczu Sandecją przemawiają statystki - radzionkowianie jeszcze nigdy z nowosądecką drużyną nie przegrali. Do tej pory w historii spotkań pomiędzy tymi ekipami dwukrotnie padał remis i raz wygrały „Cidry”.
Wspomniane zwycięstwo, gdy radzionkowianie zepsuli nowosądeckim kibicom święto związane z oddaniem do użytku sztucznego oświetlenia na stadionie, wspomina Mateusz Cieluch. - To był fajny mecz. Wygraliśmy tam w dramatycznych okolicznościach - uśmiecha się napastnik. - Paru chłopaków pamięta to spotkanie, więc ostatnio je wspominaliśmy. Fajnie byłoby powtórzyć zwycięstwo. Kolejne, skromne 1-0 w zupełności by wystarczyło - śmieje się piłkarz.
A jak „Cidry” oceniają drużynę Sandecji? - To solidny zespół, a ostatnio właściwie nie przegrywają. My jednak jesteśmy gotowi na to spotkanie. Nie mogę zdradzić co przekazał nam trener, ale doskonale wiemy, co mamy robić na boisku - mówi Nalepa.
- Sandecja jest nieprzyjemnym rywalem. Mają silnych i wysokich obrońców, przeciwko którym trudno się gra. Poza tym, cała drużyna nie odpuszcza i zawsze walczy o każdy centymetr boiska… ale my mamy podobny styl gry. Możemy być pewni, że w tym spotkaniu będzie sporo walki, a kości będą trzeszczały - kończy Cieluch.
Sandecja Nowy Sącz - Ruch Radzionków
sobota, 19:00