Ruchu Radzionków nie stać nawet na przystąpienie do... III ligi?!

29.05.2012
Wygląda na to, że na ostatniej sesji miasto wbiło gwóźdź do trumny Ruchu Radzionków. Wbrew nadziejom klubowych działaczy, nie tylko nie będzie lepiej, ale... może być gorzej niż w tym roku.
Krzysztof Banek, jeden z radnych, spytał burmistrza Gabriela Tobora o plany względem Ruchu. Odpowiedzi nie napawają optymizmem. - W budżecie miejskim nie ma środków na doraźne wsparcie klubu. Nie będzie też środków na umowę dotyczącej promocji Radzionkowa przez klub w rundzie jesiennej - relacjonuje Marcin Wąsiak, wiceprezes klubu.

Co więcej, "Cidry" mogą utracić prawo do administrowania miejskim targowiskiem. Obecna umowa obowiązuje tylko do końca 2012 roku. Kolejnej może nie być, bo gmina chce, by zarządca gruntownie plac targowy wyremontował. - Oceniamy koszt takich prac na 2 miliony złotych, a klubu oczywiście na taki wydatek nie stać - rozkłada ręce Wąsiak.

Co więc będzie dalej? - Pozostanie "zaciśnięcie pasa" - mówi. Pytanie tylko, czy jest jeszcze co zaciskać? Wiceprezes wyliczył, że przystąpienie do III ligi byłoby oszczędnością miliona złotych względem zaplecza ekstraklasy. Ale... - Prawda jest taka, że w tym momencie nawet i ze skonstruowaniem tego okrojonego budżetu miałbym problem. z drugiej strony nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym trzeba byłoby zaczynać sezon od klasy B.Za dwa lata klub będzie obchodzić 95-lecie. Nie chcielibyśmy świętować go na przykład w okręgówce - kończy.
źródło: Sport

Przeczytaj również