Ruch Radzionków w trudnej sytuacji. Trener Skowronek apeluje o pomoc!
W meczu z Pogonią drużyna Ruchu Radzionków pokazała się z bardzo dobrej strony. Lepszej... niż szczecinianie, którzy przecież walczą o awans. - Tak, chłopcy pokazali charakter, za co im bardzo dziękuję. Udaje nam się rywalizować - jak równy z równym - z takimi firmami jak Arka, Pogoń czy Zawisza. Czasami jednak pada pytanie - po co?
- Sytuacja klubu jest katastrofalna. Na mecze przychodzi po 200-300 osób, tylko czterech piłkarzy ma kontrakty dłuższe niż do końca maja, a klub jest bliski upadku. Ja na prawdę jestem ostatnią osobą, która narzeka na warunki pracy i to, że piłka jest za ciężka, a boisko nierówne, ale... my przecież pracujemy po to, aby dawać satysfakcję. A nie zawsze te zdobywane punkciki ją dają - tłumaczył łamiącym się głosem Artur Skowronek.
- Jestem wychowankiem tego klubu i bardzo mi na nim zależy. Proszę więc radzionkowskie środowisko, aby pokazało taki charakter jak nasi piłkarze i aby zrobione zostało wszystko, aby ten klub nie upadł. Weźmy się w garść i pracujmy wspólnie. Jesteśmy jedną wielką rodziną i musimy trzymać się razem. Sprawmy, aby to wszystko, co robimy, miało sens - o wsparcie dla klubu apelował Artur Skowronek.