Ruch Radzionków potrzebuje pół miliona, by nie stracić piłkarzy

24.05.2011
Choć ostatnie wyniki na to nie wskazują, to w Radzionkowie w tym sezonie wypromowało się już kilku zawodników. Mogą oni niebawem odejść za darmo, jeśli klub nie spłaci wobec nich zaległości.
Miłosz Przybecki znalazł się na celowniku m.in. Górnika Zabrze. Do tego klubu mogą wrócić po wypożyczeniach Łukasz Skorupski, Kamil Szymura czy Adrian Świątek. Powszechne zainteresowanie wzbudził Tomasz Foszmańczyk. - To zawodnik na ekstraklasę! - chwalił piłkarza Mariusz Klimek z rady nadzorczej Ruchu Chorzów po spotkaniu "Cidrów" z GKS-em Katowice.

A tymczasem Przybecki, Foszmańczyk czy inni zawodnicy odejdą z Radzionkowa za darmo, jeśli Ruch nie spłaci wobec nich zaległości. 3-miesięczne poślizgi uprawniają zawodnika, by złożyć wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu.

- Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi udziałowcami, którzy w zamian za akcje już teraz wpłaciliby kwotę równą przyszłym udziałom - oznajmia prezes Tomasz Baran. Konkretnie na razie wypowiedziało się tylko miasto, które złożyło deklarację przelewania 300 tysięcy złotych za sezon/rok w zamian za promocję Radzionkowa.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również