Ruch Radzionków - Pogoń Szczecin 1-1. Karny ratuje gości

18.04.2012
Gdyby ktoś oglądał dzisiejsze spotkanie i nie znał sytuacji obu zespołów w tabeli - mógłby się zastanawiać kto tak naprawdę walczy o awans do ekstraklasy. "Cidry" były dziś zespołem lepszym, ale tylko zremisowały.
Wydarzenie
Tuż zanim zegar pokazał godzinę gry - sędzia wskazał na "wapno". Była to o tyle kontrowersyjna decyzja iż Kiełpin w starciu z obrońcą gości... wybił najpierw piłkę, a dopiero później wpadł na rywala.
Rzut karny pewnie wyegzekwował Bartosz Ława. Strzelił w prawy róg - bramkarz "Cidrów" poszedł w lewy.

Bohater
Piotr Rocki zagrał tego dnia jak profesor. Środkowy pomocnik radzionkowian prawdopodobnie zaliczył w tym meczu tyle przechwytów piłki w środku pola... co cała pomoc Pogoni razem wzięta. Dodatkowo walczył jak lew o każdy metr boiska, dokładnie podawał do partnerów i nie odpuszczał w żadnym starciu.

Rozczarowanie
Gra Pogoni Szczecin. Drużyna walcząca o awans do czasu podyktowania dla nich rzutu karnego, właściwie nie zagrażali bramce Kiełpina. Jedyne zajęcie golkipera "Cidrów" w tym spotkaniu polegało na wyłapowaniu dośrodkowań.

Co ciekawego

- Pierwszy groźny strzał w tym spotkaniu, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, oddał Bartosz Kopacz. Jego uderzenie zostało jednak zablokowane i "Cidry" wywalczyły drugi korner. Po drugim dośrodkowaniu ponownie do piłki doszedł wysoki defensor. Tym razem jednak uderzył głową... i była to świetna decyzja. Piłka zatrzepotała w siatce.

- Tuż po strzeleniu gola gospodarze wyszli z groźną kontrą. Pojedynek biegowy z obrońcami Pogoni wygrał wówczas Łukasz Tumicz, wykończył akcję mocnym, ale niecelnym strzałem. Goście odpowiedzieli uderzeniem jedynego japońskiego "jedynaka" szczecinian. Seweryn Kiełpin świetnie wybronił jednak to soczyste uderzenie.

- Po nieco ponad pół godzinie gry doszło do przedziwnej sytuacji - Piotr Rocki na szybkości minął dwóch piłkarzy Pogoni, a następnie został skoszony równo z trawą. Sędzia podbiegł do miejsca zdarzenia, wyjął żółtą kartkę... a następnie - ku zdziwieniu wszystkich (także piłkarzy Pogoni) - pokazał ją pomocnikowi Ruchu.

- Tuż przed końcem pierwszej połowy gry z bramki wyjść musiał Seweryn Kiełpin, który wybił piłkę głową, a strzał oddał Vuk Sotirovic... piłka "usiadła" jednak tylko na górnej siatce bramki Ruchu. To była któraś z kolei nieudana akcja Serba.

- Kilkanaście minut przed końcem spotkania powinno być 2-1. Gospodarze wyszli wówczas z podręcznikową kontrą, a piłkę podawali między sobą Idrissa Cisse i Piotr Rocki. W końcu ten drugi odegrał do napastnika, ale ten... uderzył obok bramki! Cisse zmarnował stuprocentową okazję. W chwilę później jego "wyczyn" powtórzył Radzio. W sytuacji sam na sam uderzył obok bramki.

- Mecz po raz pierwszy w tym sezonie na ławce rezerwowych rozpoczął Edi Andradina. Jego miejce na boisku zajął Takafumi Akahoshi.

- Spotkanie odbywało się bez jakiegokolwiek dopingu. Jedyne dźwięki tego spotkania to komunikaty spikera oraz pokrzykiwania piłkarzy i sztabów szkoleniowych.
autor: Maciej Smolewski

Przeczytaj również