Ruch Radzionków nie musi sprzedawać zawodników, by przeżyć

11.01.2011
Zaległości wobec piłkarzy "Cidrów" zostały w większości spłacone. Dlatego "pożar" w Radzionkowie został przygaszony. Prezes Tomasz Baran nie zamierza nikogo sprzedawać za wszelką cenę.
Przypomnijmy, że Polonia Bytom chce pozyskać Marcina Dziewulskiego. Sęk w tym, że na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu. A taka forma rozliczenia dziury budżetowej Ruchu nie załata. Niewykluczone jednak, że  Dziewulski podpisze nowy 1,5 roczny kontrakt w Radzionkowie i... zostanie wypożyczony do Bytomia. Jego wartość latem po okresie gry w ekstraklasie może być większa niż obecnie.

Polonia testuje nadal obrońcę Ruchu, Marcina Kowalskiego. Cracovia z kolei przygląda się Pawłowi Gielowi. - Naprawdę nie mamy przymusu sprzedaży zawodnika - mówi Tomasz Baran. Co jednak z Miłoszem Przybeckim, którym zainteresowany jest Górnik Zabrze? - Niech wiosną potwierdzi swe możliwości na boiskach I-ligowych, a wtedy latem z czystym sumieniem będzie go można polecić do ekstraklasy - kwituje prezes Ruchu..

Jego zdaniem chęć pozostania w Radzionkowie wyrazili już Jacek Wiśniewski i Piotr Rocki.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również