Ruch nie chce wkroczyć do I ligi "na strachu". Kto opuści drużynę?

15.11.2009
Na wiosnę kadra II-ligowego Ruchu Radzionków ma być mniej liczna niż jesienią. To oznacza konieczność rozstań - co najmniej tymczasowych - z kilkoma zawodnikami.
O tym, że w środowym sparingu z GKS-em Tychy trener Ruchu Radzionków, Rafał Górak, zamierza przetestować czterech kandydatów do gry w "Cidrach", już informowaliśmy. - Przez cały czas chcemy być o krok do przodu przed faktycznymi dokonaniami. Naszym celem na ten sezon jest awans do I ligi. Ale nie interesuje mnie w tej I lidze samo bieganie i kopanie. O ekstraklasę pewnie nie będziemy walczyć. Nie chciałbym jednak, żebyśmy po awansie - wzorem MKS-u Kluczbork z jesieni 2009 - grali w tej I lidze przez kilka tygodni na dużym strachu. Już teraz więc musimy myśleć o ludziach, którzy spełnią wymagania I-ligowe, którzy psychicznie, fizycznie i piłkarsko będą na tę I ligę przygotowani - podkreśla prezes Tomasz Baran.

Takie postawienie sprawy oznacza konieczność wymienienia kilku ogniw w obecnej kadrze. - Nawet kosztem tego, że któryś z piłkarzy poczuje się urażony, musimy te zmiany przeprowadzić - zapewnia Baran. I zapowiada też uszczuplenie dotychczasowej kadry, bo ta - wliczając juniorów trenujących z pierwszym zespołem - liczyła ponad 30 osób. - Zakładam, że w nowej rundzie będzie to 25-27 nazwisk. Na pewno w wielu przypadkach nie będziemy się żegnać definitywnie z zawodnikami, a jedynie wypożyczać ich do innych klubów. U nas bowiem, w okręgówce, po prostu już się nie rozwiną - tłumaczy Baran. Na razie - wciąż jeszcze przed szczegółowymi ustaleniami ze sztabem szkoleniowym - nie wymienia żadnych nazwisk.

Można jednak domniemywać, że propozycję czasowego rozstania z żółto-czarnymi otrzymają młodzi, którzy nie zdołali przebić się nie tylko do jedenastki, ale nawet do osiemnastki meczowej. Rzadko (bądź wcale) znajdowali się w niej 19-latkowie: Adam Młynek, Dawid Hajda, Piotr Łopuch. Starszy o rok Dawid Bober (wypożyczony z Gosławia Jedłownik na razie do końca grudnia) "rozstrzelał się" w końcówce rundy, ale tylko w ekipie rezerw. I zapewne właśnie w tym gronie trzeba szukać tych, którzy swą przydatność do Ruchu będą próbowali potwierdzać, grając przez jakiś czas w innych barwach.
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również