Rewelacja rozgrywek jedzie do Brzegu. Jak KK ROW zacznie rok?
07.01.2012
Zespół Kazimierza Mokołajca tak wysoką pozycję w tabeli, na półmetku rundy zasadniczej, zawdzięcza perfekcyjnemu zgraniu. - Jestem trenerem zespołu, a nie zlepku indywidualności - mówi szkoleniowiec rybniczanek. Jego podopieczne wygrały 11 z 14. spotkań. Koszykarki ROW-u punkty straciły tylko w rywalizacji z potęgami naszej ligi: CCC Polkowice, Lotosem Gdynia i mistrzem Polski - Wisłą Can-Pack Kraków.
Celem zespołu, który wystartował w rozgrywkach kupując dziką kartę (w poprzednim sezonie ekipa prowadzona przez Mirosława Orczyka zajęła miejsce spadkowe), była bezpieczna pozycja w tabeli, a dużym marzeniem zakończenie sezonu w czołowej ósemce, które dałoby spokój - rybniczanki nie musiałyby grać o utrzymanie. Drużyna KK ROW jest na razie na dobrej drodze, by ten cel osiągnąć dość szybko. Trudno spodziewać się, że zespół ten zacznie nagle wszystko przegrywać. Rybniczanki niczego nie muszą, bo nikt nie postawił przed nimi celu, by bić się o medale. One mogą, a gdy nie ma presji, wiele rzeczy robi się łatwiej.
Wiele będzie zależało od Amerykanek, które jak na razie nie zawodzą. To one rzucają najwięcej dla ROW-u, także za trzy punkty. Rebecca Harris i Alexis Rack zaliczyły 62 celne rzuty zza linii sześciu metrów i siedemdziesięciu pięciu centymetrów, przy 90 zaliczonych koszach całej drużyny. Pod tablicami znów powinna rządzić Sybil Dosty, która ma już na koncie 164 zbiórki.
Dziś rybniczanki zmierzą się z 12. ekipą Ford Germaz Ekstraklasy - Odrą Brzeg. Podopieczne Wadima Czeczuro wygrały dotąd tylko trzy mecze. W pierwszym spotkaniu obu drużyn, w boguszowickiej hali, gospodynie zwyciężyły różnicą dziesięciu "oczek". Faworytem jest nasz zespół, a jak sobie poradzi, przekonamy się w sobotni wieczór.
Odra Brzeg - KK ROW Rybnik
sobota, 18:00
Celem zespołu, który wystartował w rozgrywkach kupując dziką kartę (w poprzednim sezonie ekipa prowadzona przez Mirosława Orczyka zajęła miejsce spadkowe), była bezpieczna pozycja w tabeli, a dużym marzeniem zakończenie sezonu w czołowej ósemce, które dałoby spokój - rybniczanki nie musiałyby grać o utrzymanie. Drużyna KK ROW jest na razie na dobrej drodze, by ten cel osiągnąć dość szybko. Trudno spodziewać się, że zespół ten zacznie nagle wszystko przegrywać. Rybniczanki niczego nie muszą, bo nikt nie postawił przed nimi celu, by bić się o medale. One mogą, a gdy nie ma presji, wiele rzeczy robi się łatwiej.
Wiele będzie zależało od Amerykanek, które jak na razie nie zawodzą. To one rzucają najwięcej dla ROW-u, także za trzy punkty. Rebecca Harris i Alexis Rack zaliczyły 62 celne rzuty zza linii sześciu metrów i siedemdziesięciu pięciu centymetrów, przy 90 zaliczonych koszach całej drużyny. Pod tablicami znów powinna rządzić Sybil Dosty, która ma już na koncie 164 zbiórki.
Dziś rybniczanki zmierzą się z 12. ekipą Ford Germaz Ekstraklasy - Odrą Brzeg. Podopieczne Wadima Czeczuro wygrały dotąd tylko trzy mecze. W pierwszym spotkaniu obu drużyn, w boguszowickiej hali, gospodynie zwyciężyły różnicą dziesięciu "oczek". Faworytem jest nasz zespół, a jak sobie poradzi, przekonamy się w sobotni wieczór.
Odra Brzeg - KK ROW Rybnik
sobota, 18:00
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!