Rebecca Harris: Po przerwie było gorzej
06.10.2011
Po pierwszych dwóch kwartach rybniczanki prowadziły 43-20. - Z pierwszej połowy jestem zadowolony, bo graliśmy swoją koszykówkę - szybką, skuteczną urozmaiconą w obronie. Bałem się trochę mentalnego podejścia dziewczyn do drugiej połowy. Przy dużej różnicy punktów w głowach pojawiają się myśli, że mecz jest już skończony i wygrany. W przerwie odprawa nie była więc miła, tylko ostra i konstruktywna. Nie podziałało to jednak i z tego nie jestem zadowolony - mówi trener klubu z Rybnika, Kazimierz Mikołajec.
- Nie wykonywaliśmy założeń przedmeczowych. Za bardzo się spieszyliśmy się w ataku. To wszystko zaważyło na całym meczu. W drugiej połowie dziewczyny zaczęły walczyć na maksa, ale było już trochę za późno - opisuje mecz Vadim Czeczuro, trener Odry Brzeg.
- Zespół z Rybnika ma bardzo dobre wysokie zawodniczki, dlatego ciężko nam się grało, zwłaszcza że w kolejnym już spotkaniu nasza skuteczność nie była rewelacyjna. Pocieszające jest jednak to co pokazałyśmy w drugiej połowie. Udowodniłyśmy, że można powalczyć. Są nadzieje na to, że można grać lepiej - powiedziała Marta Żyłczyńska, zawodniczka klubu z Brzegu.
Rebecca Harris nie kryła radości, ale nie był to hurraoptymizm. - W pierwszej połowie grałyśmy naprawdę dobrze i robiłyśmy to, czego od siebie oczekiwałyśmy. Po przerwie było już gorzej, a rywalki zaczęły prezentować się znacznie lepiej. Spotkamy się z tą drużyną jeszcze raz w rewanżu, zobaczymy jak wtedy będzie.
Rybniczanki zajmują po dwóch meczach 5. miejsce w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy.
- Nie wykonywaliśmy założeń przedmeczowych. Za bardzo się spieszyliśmy się w ataku. To wszystko zaważyło na całym meczu. W drugiej połowie dziewczyny zaczęły walczyć na maksa, ale było już trochę za późno - opisuje mecz Vadim Czeczuro, trener Odry Brzeg.
- Zespół z Rybnika ma bardzo dobre wysokie zawodniczki, dlatego ciężko nam się grało, zwłaszcza że w kolejnym już spotkaniu nasza skuteczność nie była rewelacyjna. Pocieszające jest jednak to co pokazałyśmy w drugiej połowie. Udowodniłyśmy, że można powalczyć. Są nadzieje na to, że można grać lepiej - powiedziała Marta Żyłczyńska, zawodniczka klubu z Brzegu.
Rebecca Harris nie kryła radości, ale nie był to hurraoptymizm. - W pierwszej połowie grałyśmy naprawdę dobrze i robiłyśmy to, czego od siebie oczekiwałyśmy. Po przerwie było już gorzej, a rywalki zaczęły prezentować się znacznie lepiej. Spotkamy się z tą drużyną jeszcze raz w rewanżu, zobaczymy jak wtedy będzie.
Rybniczanki zajmują po dwóch meczach 5. miejsce w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy.
Polecane
Koszykówka
Przeczytaj również
02.12.2014
02.12.2014
Dzieciaki dostały pluszaki!
02.12.2014
02.12.2014
Radwan dołącza do Mingo
28.11.2014
28.11.2014
Misie na boisku!