Rafał Górak: Nie może być tak, że I-ligowy piłkarz klepie biedę!

05.12.2010
- Na święta chciałbym otrzymać od prezesa telefon z informacją, że zaległości są wyrównywane, kadra się nie uszczupli, a w zimie wyjedziemy na obóz - mówi trener Ruchu Radzionków.
W piątek piłkarze i trenerzy Ruchu Radzionków spotkali się na zorganizowanej we własnym zakresie wigilii. Jak było? - Bardzo przyjemnie - mówi Rafał Górak, co może oznaczać, że temat finansów klubu się nie pojawił. - Dokładnie, tego dnia zupełnie darowaliśmy sobie wszystkie niemiłe sprawy - zaznacza szkoleniowiec.

Na dobre uciec od nich jednak nie sposób... - Ale ja ciągle wierzę, że jeszcze uda się to wszystko scalić, choć zdaję sobie też sprawę, że z każdym dniem szanse na to są coraz mniejsze - nie kryje Górak i dodaje, że w tym wszystkim budujące jest dla niego zachowanie zawodników. - Żaden z nich nie powiedział mi w piątek, że chce odejść. I nie chodziło wcale o to, że podczas wigilijnego spotkania nie wypadałoby tego zrobić. Oni po prostu chcieliby tu grać dalej. Wiem to - zapewnia trener "Cidrów", ale też na każdym kroku powtarza, że jego podopieczni mają pełne prawo być sfrustrowani.

- Nie może tak być, że I-ligowy piłkarz klepie biedę! Jeśli nic się nie zmieni, to te święta będą trudne, niespokojne. Chłopcom przyjdzie pożyczać pieniądze, żeby je przeżyć. Coś takiego totalnie mnie złości... Dlatego chciałbym otrzymać od prezesa telefon z informacją, że zaległości wobec zespołu są wyrównywane, kadra się nie uszczupli, a w zimie wyjedziemy na obóz - stwierdza Górak. A my dodajmy - oby...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również