Rafał Górak: Jeden zapaleniec, jakim jest Tomasz Baran, to za mało
27.04.2010
Siedem punktów przewagi ma już nad drugim w tabeli Górnikiem Polkowice zespół z Radzionkowa. Dużo, ale czy - z punktu widzenia psychiki zawodników - nie za dużo? Taka zaliczka może przecież sprzyjać dekoncentracji. - Absolutnie się tego nie obawiam - protestuje trener Rafał Górak. - Widzę, jak mocno ci chłopcy zdają sobie sprawę z powagi zadania, które mają wykonać. Zresztą - proszę mi wierzyć - mam tu niesamowicie skromną grupę ludzi. Włącznie z tymi, którzy w poważną piłkę grają większość swojego życia: Adasiem Kompałą, Jackiem Wiśniewskim czy Piotrkiem Gierczakiem - wylicza szkoleniowiec "Cidrów", ale przy okazji rozgląda się już za kolejnymi "skromnymi".
Kto w lecie może wzmocnić szeregi radzionkowian? - Nazwisk jeszcze nie podam, ale przyznaję, że mamy na oku dużą grupę zawodników, którzy mogliby wziąć na siebie ciężar gry po - mam nadzieję - awansie do I ligi - wskazuje Górak. Udźwignąć ciężar - ale ten organizacyjny - pomóc musi także gmina. W Radzionkowie wcale nie ukrywają, że potrzebują wsparcia.
- Przygotowania do nowego sezonu musimy prowadzić już teraz. Jeśli ktoś mówi mi, że można się tym zająć w czerwcu, to odpowiadam mu, że wtedy będzie już dawno za późno. Zwłaszcza że dialogu w tej sprawie potrzebujemy na różnych szczeblach. Do wspólnych rozmów muszą usiąść władze gminy i klubu. Bo jeden zapaleniec, jakim jest prezes Tomasz Baran, a nawet wielka miłość moich piłkarzy do futbolu, to za mało - nie kryje trener Ruchu.
Kto w lecie może wzmocnić szeregi radzionkowian? - Nazwisk jeszcze nie podam, ale przyznaję, że mamy na oku dużą grupę zawodników, którzy mogliby wziąć na siebie ciężar gry po - mam nadzieję - awansie do I ligi - wskazuje Górak. Udźwignąć ciężar - ale ten organizacyjny - pomóc musi także gmina. W Radzionkowie wcale nie ukrywają, że potrzebują wsparcia.
- Przygotowania do nowego sezonu musimy prowadzić już teraz. Jeśli ktoś mówi mi, że można się tym zająć w czerwcu, to odpowiadam mu, że wtedy będzie już dawno za późno. Zwłaszcza że dialogu w tej sprawie potrzebujemy na różnych szczeblach. Do wspólnych rozmów muszą usiąść władze gminy i klubu. Bo jeden zapaleniec, jakim jest prezes Tomasz Baran, a nawet wielka miłość moich piłkarzy do futbolu, to za mało - nie kryje trener Ruchu.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?