Rafał Górak: Interesuję się tym, co w Ruchu. Za rok będzie tak samo

18.12.2010
- Nie miałem takiego momentu, kiedy pomyślałem: "a może jednak źle zrobiłem?" - mówi Rafał Górak, który w praktyce nie jest już trenerem "Cidrów". Formalnie przestanie nim być za kilka dni.
- Jeśli się mówi "A", to trzeba powiedzieć "B". Z mojej strony decyzja zapadła - mówił zaraz po złożeniu do PZPN wniosku o rozwiązanie kontraktu Rafał Górak. Dziś, po tygodniu, wypowiada się w dokładnie takim samym tonie. - Czy miałem moment, gdy zacząłem się zastanawiać, czy dobrze zrobiłem? Nie. Decyzję, jaką podjąłem, wcześniej bardzo, ale to bardzo dokładnie przemyślałem - podkreśla.

Pozostaje więc tylko czekać na dopełnienie formalności... - Załatwimy to po dżentelmeńsku - wskazuje 37-latek, ale zaznacza, że rozdziału pt. "Ruch Radzionków" tak po prostu nie zamknie. - Nie potrafię odciąć się od spraw klubu. Nie jest tak, że nie nasłuchuję tego, co się tam dzieje. Wręcz przeciwnie. Interesuję się tym dziś i będę interesował się też za rok  - przyznaje Górak.

W tej najbliższej przyszłości czekają go natomiast rozmowy z prezesem i zawodnikami. Co ma im do powiedzenia? - W Ruchu byłem 4,5 roku. Nie przyszedłem na gotowe. Tę drużynę trzeba było zbudować. To była ciężka praca. Taka orka. Mam swoje odczucia na temat tego okresu. Prezesowi przekażę je najpewniej we wtorek, bo wtedy powinniśmy się spotkań. Z zespołem będę się widział dzień później...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również