Radzionków: Wróciła sprawa "Gajtka". Raczej nie zagra
31.08.2009
- Chciał zarabiać u nas tyle samo, co w Kielcach - tłumaczy prezes Ruchu, Tomasz Baran, dlaczego napastnik Korony najprawdopodobniej nie przeniesie się do Radzionkowa. - Teoretycznie jeszcze do północy mamy czas na negocjacje. Ale szanse są marne. Nie możemy sobie pozwolić, żeby jego uposażenie było takie jak w klubie z ekstraklasy. Nikt u nas tyle nie zarabia. Powstałby komin płacowy, a to ma destrukcyjny wpływ na drużynę - wyjaśnia "sternik".
Temat transferu 29-letniego napastnika powrócił w ostatnich dniach. W czerwcu bowiem prezes Baran próbował "Gajtka" ściągnąć po raz pierwszy. - Wtedy poróżniła nas długość kontraktu. Miał to być transfer definitywny. Teraz w grę wchodziło roczne wypożyczenie - wyjaśnia.
I to chyba koniec z zakupami w Radzionkowie. - Nikogo nie szukamy na ostatnią chwilę. Szkoda, że nie wypaliło. Gajtkowski ma dom w Bytomiu, jest związany ze Śląskiem. Zresztą gra u nas wcale nie byłaby dla niego skazaniem, bo w Kielcach został przesunięty do Młodej Ekstraklasy - żałuje Baran.
Temat transferu 29-letniego napastnika powrócił w ostatnich dniach. W czerwcu bowiem prezes Baran próbował "Gajtka" ściągnąć po raz pierwszy. - Wtedy poróżniła nas długość kontraktu. Miał to być transfer definitywny. Teraz w grę wchodziło roczne wypożyczenie - wyjaśnia.
I to chyba koniec z zakupami w Radzionkowie. - Nikogo nie szukamy na ostatnią chwilę. Szkoda, że nie wypaliło. Gajtkowski ma dom w Bytomiu, jest związany ze Śląskiem. Zresztą gra u nas wcale nie byłaby dla niego skazaniem, bo w Kielcach został przesunięty do Młodej Ekstraklasy - żałuje Baran.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?