Radzionków - Tur 4-0. Jest awans! Szampan lał się strumieniami!

26.05.2010
- Piękne są w życiu tylko chwile, ale to dla nich warto żyć - cieszył się Tomasz Baran. Prezes Ruchu wraz z Rafałem Górakiem zbudował zespół, który po siedmiu latach wrócił na zaplecze elity.
Kropkę nad "i" postawiono w świetny sposób, strzelając aż cztery bramki zespołowi, który jeszcze przed rokiem grał w I lidze. - Udowodniliśmy, że zasłużyliśmy na ten sukces - wskazał Tomasz Foszmańczyk, który wcale dobrze tego spotkania nie rozpoczął, bo zmarnował rzut karny. - Źle uderzyłem. Dałem po prostu bramkarzowi szansę na dobrą interwencję - bił się w pierś. Nikt jednak o tej sytuacji po ostatnim gwizdku nie pamiętał, bo Ruch stworzył sobie tyle okazji, że wygrać musiał.

- Dlatego nie miałem ani przez moment czarnych myśli. Prowadziliśmy grę cały czas, ani na minutę nie oddaliśmy inicjatywy rywalom. Musiało się skończyć tak pięknie - podkreślał "Fosa". Prezes Baran w to, że jego klub awansuje już dzisiaj, uwierzył, kiedy worek z bramkami rozwiązał Dawid Jarka. 23-letni napastnik nie rozegrał dobrego meczu, ale gola strzelił. - Do tego momentu chłopcy byli trochę spięci. Potem zaczęli grać spokojniej - ocenił Baran, który zainwestował w klub kilka lat temu, kiedy Ruch klepał straszną biedę i brakowało pieniędzy na wodę mineralną.

- Ciężką pracą zachęciliśmy do pomocy kogoś, kto sprawił, że nasz Ruch tak fajnie teraz funkcjonuje. Osoba prezesa jest ponad stan. Rozumiemy się bez słów. Podziękujemy sobie pewnie w cztery oczy - mówił trener Rafał Górak, który świętuje drugi awans z "Cidrami". - Cieszę się, bo osiągnęliśmy to z drużyną, którą sobie wymyśliłem. Opartą na doświadczonych i ambitnych zawodnikach - dodał.

Tur wierzył, że zepsuje w Radzionkowie święto do momentu, kiedy na placu gry pojawił się Maciej Manelski. - Jeszcze tak szybko bramek po wejściu na boisko nie strzeliłem - przyznał przed kamerą telewizyjną, a potem z nadmiaru wrażeń dostał zadyszki i z uśmiechem poprosił o przełożenie wywiadu. Jego koledzy w tym czasie biegali z szampanami. Oblewali siebie nawzajem, zaś Jacek Wiśniewski całą zawartość rozpryskał na grupę najwierniejszych kibiców.

- Ruch zasłużenie awansował i przewodzi z tak dużą przewagą. Zawodnicy tacy jak Jarka, Kompała, Gierczak, czy Wiśniewski są po prostu aż nadto, jeśli chodzi o tę klasę rozgrywkową. Rozjechali nas dzisiaj - przyznał Piotr Zajączkowski, trener zespołu z Turka.

Kropkę nad "i" w tym meczu postawił Piotr Gierczak, który wcześniej zaliczył dwie asysty. On razem z kolegami może świętować w pełni. Działacze wraz z władzami miasta już myślą o wyzwaniom, jakie niesie gra w I lidze. - Jako reprezentanci 17-tysięcznego miasteczka wygraliśmy z tak dużymi ośrodkami piłkarskimi jak Bydgoszcz czy Sosnowiec - podkreślił Górak.

- Mieszkańcy Radzionkowa mogą być chyba dumni - dodał prezes Tomasz Baran.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również