Radzionków - Słubice 2-0. "Cidry" wyszarpały zwycięstwo jak Milan

16.09.2009
- Szanujemy kibiców, ale nie możemy grać pięknie. Najważniejsze są punkty - przyznał obrońca Ruchu, Jacek Wiśniewski, po mocno przeciętnym spotkaniu. Dzięki zwycięstwie, Radzionków jest liderem.
Do tego, aby "Cidry" zasiadły w fotelu lidera, potrzebny był również korzystny dla radzionkowian wynik w Grudziądzu. - Olimpia wygrywa z Zawiszą? Czyli jesteśmy liderem, tak? No to pozdrawiam całą Bydgoszcz - powiedział wprost do kamery w wywiadzie telewizyjnym "Wiśnia". I uśmiechnął się bardzo szeroko, po czym poszedł ogłosić radosną wieść w szatni. Tam, wspólnie z kolegami, odśpiewał: mamy lidera! Bydgoszczanie przegrali w Grudziądzu 1-2 i ustąpili "Cidrom" pierwszego miejsca.

A kibice odetchnęli z ulgą. W pamięci mieli bowiem jeszcze porażkę sprzed półtora tygodnia, właśnie z Zawiszą. Dziś piłkarze Rafała Góraka nie prezentowali się dużo lepiej niż we wspomnianym pojedynku. Ale też goście ze Słubic nie zagrażali specjalnie bramce Kiełpina. Efektem tego było dosyć przeciętne widowisko. - Trener nam powiedział, że nie możemy grać pięknie, jeśli nie będziemy zdobywać punktów. W Lidze Mistrzów jest to samo. Wczoraj Milan nie grał ładnie, ale wygrał - wyjaśniał doświadczony obrońca.

"Wiśnia" mógł być zadowolony, bo obrona, którą dowodzi, wreszcie nie dopuściła do utraty bramki. - Tego nam brakowało w czterech ostatnich spotkaniach. Zwycięstwo trzeba wyszarpać, wydrzeć - tłumaczył. Ruch, po szybko strzelonej bramce, na kolejną czekać kazał do ostatnich minut. Obie podwójnie ucieszyły strzelców. Ta druga, Gielzy, to osłodzenie bólu, z jakim przychodzi mu grać (zawodnik niedawno wyjawił, że występuje dzięki środkom przeciwbólowym).

Z kolei Paweł Giel radował się, że też w końcu wpisał się na listę strzelców. - Pamiętam, ostatnia moja bramka padła w meczu z ROW-em Rybnik, jeszcze w III lidze - kiwał głową. Inna sprawa, że przez długi czas nie grał w ogóle z powodu kontuzji. W spotkaniu z Polonią zastąpił w wyjściowym składzie swojego brata bliźniaka, Piotra. - Zaproszę go na to konto na pizzę - uśmiechnął się 20-letni pomocnik.

Konferencja prasowa

Rafał Górak (trener Ruchu): Liga ma 34. kolejki, więc o poziomie meczu nie chcę się wypowiadać. Trzeba być zadowolonym ze zwycięstwa.

Tomasz Wichniarek (trener Polonii): Przejechaliśmy 500 km z nadzieją na punkty. Nie udało się i żałujemy tym bardziej, że ostatnich trzech spotkań nie przegraliśmy. Nie zaprezentowaliśmy jednak w pełni swoich umiejętności. Staraliśmy się atakować i przez to straciliśmy dwa gole.
autor: Stanisław Hajda

Przeczytaj również