Radzionków - Sandecja 3-4. Grad testowanych, grad bramek...

21.01.2012
Po żywym, efektownym i pełnym radosnego futbolu meczu, Ruch Radzionków uległ w Bielsku-Białej Sandecji Nowy Sącz. "Cidry" aż dwie bramki zdobyły z rzutów karnych...
Trener Artur Skowronek sprawdził w tym spotkaniu aż dziesięciu zawodników. Ich status diametralnie się jednak różnił. O ile umiejętności Krzysztofa Gajtkowskiego, Marcina Dziewulskiego i Mariusza Muszalika są powszechnie znane, Mariusz Korzępa, Michał Pruchnik, Rafał Miazgowski, Emil Wrażeń, Sebastian Radzio i Paweł Zarzycki musieli się w tym meczu za wszelką cenę pokazać, jeśli marzyli o angażu w Radzionkowie.

Testy fatalnie rozpoczął znany z GKS-u Jastrzębie bramkarz Paweł Zarzycki. Już w 3. minucie z rzutu wolnego pokonał go Filip Burkhardt. Piłka po jego nie najmocniejszym strzale prześlizgnęła się po rękach Zarzyckiego. Chwilę później było już jednak 1-1, bowiem koncertową akcję przeprowadziła dwójka testowanych z Widzewa Łódź. Grający wówczas w ataku Emil Wrażeń (łącznie w całym meczu grał na środku ataku i na obu bokach pomocy), idealnym prostopadłym podaniem wypuścił Sebastiana Radzia, a ten pewnym strzałem w długi róg pokonał bramkarza I-ligowego rywala.

Druga bramka dla zespołu z Nowego Sącza, była jedyną przy której Zarzycki nie miał nic do powiedzenia. Mocny strzał Arkadiusza Aleksandra z 10 metrów po podaniu Kamila Majkowskiego, był nie do obrony. Jednak w drugiej połowie testowanego bramkarza pokonali jeszcze Wojciech Trochim z rzutu rożnego - i tu golkiper nie zareagował na przedpolu, a następnie Lukas Janić uderzeniem w długi róg po rękach Zarzyckiego.

"Cidry", jak zapowiedział trener Artur Skowronek, grały bardzo ofensywnie, choć nie na trzech napastników. Przyniosło to dwie kolejne bramki z ewidentnych rzutów karnych. Jeszcze przed przerwą Gajtkowski został sfaulowany w polu karnym, a "jedenastkę" - nie najpewniej - wykorzystał Muszalik, a rozmiary porażki zmniejszył Piotr Rocki, po faulu na testowanym Miazgowskim.

Kilku zawodników, m.in. Mateusz Cieluch, Marcin Krzywicki, czy Mateusz Wrzesień trenowali dziś indywidualnie, jednak nie wiąże się to z kontuzjami.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również