Radzionków - Bogdanka 0-1. "Czerwony" mecz przy Narutowicza
19.11.2011
Wydarzenie
W 6. minucie spotkania Adrian Paluchowski nie tracąc czasu szybko spojrzał jak ustawiony jest bramkarz Ruchu Radzionków, i czym prędzej huknął piłkę na bramkę gospodarzy. W tej sytuacji Marcin Suchański nie miał nic do powiedzenia.
Bohater
Adrian Paluchowski. Były napastnik Piasta Gliwice co chwilę nękał defensywę Ruchu, nie dając Suchańskiemu ani chwili wytchnienia. Za każdym razem groźny, starał się kończyć swoje akcje uderzeniami w kierunku siatki radzionkowian.
Co ciekawego
- Gdyby gospodarze to spotkanie wygrali, zbliżyliby się do Bogdanki na odległość jednego punktu. Teraz jednak przewaga przyjezdnych nad Ruchem wynosi siedem "oczek".
- W barwach gości wystąpił były napastnik gliwickiego Piasta, Adrian Paluchowski. Wpisał się on też na listę strzelców.
- Po strzeleniu gola Bogdanka skutecznie cofnęła się do defensywy, wyczekując okazji na wyprowadzenie skutecznego kontrataku. Kilka takich akcji było bliskich powodzenia.
- Adrian Paluchowski dwukrotnie trafił w słupek bramki Suchańskiego.
- Na dziesięć minut przed końcem meczu w sytuacji sam na sam z Suchańskim znalazł się Renusz. Obronną ręką wyszedł z tego pojedynku bramkarz Ruchu.
W 6. minucie spotkania Adrian Paluchowski nie tracąc czasu szybko spojrzał jak ustawiony jest bramkarz Ruchu Radzionków, i czym prędzej huknął piłkę na bramkę gospodarzy. W tej sytuacji Marcin Suchański nie miał nic do powiedzenia.
Bohater
Adrian Paluchowski. Były napastnik Piasta Gliwice co chwilę nękał defensywę Ruchu, nie dając Suchańskiemu ani chwili wytchnienia. Za każdym razem groźny, starał się kończyć swoje akcje uderzeniami w kierunku siatki radzionkowian.
Co ciekawego
- Gdyby gospodarze to spotkanie wygrali, zbliżyliby się do Bogdanki na odległość jednego punktu. Teraz jednak przewaga przyjezdnych nad Ruchem wynosi siedem "oczek".
- W barwach gości wystąpił były napastnik gliwickiego Piasta, Adrian Paluchowski. Wpisał się on też na listę strzelców.
- Po strzeleniu gola Bogdanka skutecznie cofnęła się do defensywy, wyczekując okazji na wyprowadzenie skutecznego kontrataku. Kilka takich akcji było bliskich powodzenia.
- Adrian Paluchowski dwukrotnie trafił w słupek bramki Suchańskiego.
- Na dziesięć minut przed końcem meczu w sytuacji sam na sam z Suchańskim znalazł się Renusz. Obronną ręką wyszedł z tego pojedynku bramkarz Ruchu.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?