Prezes Ruchu Radzionków: Arifović? To nazwisko nic mi nie mówi
15.01.2010
Dziś testy w Radzionkowie rozpoczął Ensar Arifović. Piłkarz z "nazwiskiem", ale coraz mniej kojarzącym się pozytywnie. Napastnik fatalną miał przede wszystkim jesień. W barwach Górnika Zabrze występował sporadycznie, a do tego nie strzelał goli. A jednak, znaleźli się chętni...
- Arifović? To mi nic nie mówi, albo tyle co... "Jan Kowalski" - wskazuje Tomasz Baran, by uzmysłowić, że "osłuchane" nazwisko jedynie przyciągnęło jego wzrok. W zatrudnieniu na pewno nie pomoże. - U mnie każdy zaczyna od zera i ma tydzień na pokazanie swoich umiejętności. Po tygodniu trener wyda opinię. Nie będzie takich sytuacji, że podpisujemy kontrakt z piłkarzem, którego nie mieliśmy na treningach - podkreśla prezes Ruchu.
Takie testy mają wielkie znaczenie. Pokazał to przykład Bogdana Stefanovicia. Bramkarz MFK Koszyce "wpadł" do Radzionkowa ponoć przypadkiem, a już wkrótce może podpisać kontrakt. - Kontuzję ręki odniósł Jacek Jankowski, który do gry może wrócić dopiero za trzy tygodnie. Musimy dmuchać na zimne, bo rywalizujemy z mocnymi ekipami. Chcemy się zabezpieczyć na wszystkich możliwych frontach - tłumaczy trener Rafał Górak.
I to jak najszybciej, dodaje prezes żółto-czarnych. - Do 21 stycznia chciałbym mieć już skompletowany skład. Brakuje nam jeszcze jednego, dwóch "puzzli" - opisuje Baran. - Dla mnie ta II liga startuje już... jutro - wtóruje mu Górak.
- Arifović? To mi nic nie mówi, albo tyle co... "Jan Kowalski" - wskazuje Tomasz Baran, by uzmysłowić, że "osłuchane" nazwisko jedynie przyciągnęło jego wzrok. W zatrudnieniu na pewno nie pomoże. - U mnie każdy zaczyna od zera i ma tydzień na pokazanie swoich umiejętności. Po tygodniu trener wyda opinię. Nie będzie takich sytuacji, że podpisujemy kontrakt z piłkarzem, którego nie mieliśmy na treningach - podkreśla prezes Ruchu.
Takie testy mają wielkie znaczenie. Pokazał to przykład Bogdana Stefanovicia. Bramkarz MFK Koszyce "wpadł" do Radzionkowa ponoć przypadkiem, a już wkrótce może podpisać kontrakt. - Kontuzję ręki odniósł Jacek Jankowski, który do gry może wrócić dopiero za trzy tygodnie. Musimy dmuchać na zimne, bo rywalizujemy z mocnymi ekipami. Chcemy się zabezpieczyć na wszystkich możliwych frontach - tłumaczy trener Rafał Górak.
I to jak najszybciej, dodaje prezes żółto-czarnych. - Do 21 stycznia chciałbym mieć już skompletowany skład. Brakuje nam jeszcze jednego, dwóch "puzzli" - opisuje Baran. - Dla mnie ta II liga startuje już... jutro - wtóruje mu Górak.
Polecane
II liga
Przeczytaj również
20.10.2015
20.10.2015
Nowy zawodnik MKS-u. Miał grać w NBA!
16.10.2015
16.10.2015
Magia pomoże dąbrowskim koszykarzom?