Prezes Radzionkowa o piśmie policji: Jestem w szoku

05.09.2011
Prezes Ruchu Radzionków jest w szoku po piśmie policji w sprawie meczu derbowego z Polonią Bytom. - To szukanie alibi - komentuje sprawę ewentualnego zamknięcia stadionu w Bytomiu-Stroszku.
Sobotnie derby na obiekcie Ruchu Radzionków mogą odbyć się bez udziału kibiców. Policja dostarczyła klubowi i wojewodzie śląskiemu dokument, w którym są opisane usterki do usunięcia. - Jestem w szoku. Dla mnie to szukanie swego rodzaju alibi, bo jak inaczej to wytłumaczyć - mówi prezes Tomasz Baran. - Jeszcze tydzień temu policja gościła na naszym obiekcie i zezwoliła, by mecz obejrzała maksymalna liczba sympatyków Polonii Bytom - dodał.

- Dziś otrzymaliśmy pismo, w którym wskazano nam szereg usterek. Co ciekawe, dotyczy ono tylko jednego spotkania. Dziwne, że wcześniej nie mieli żadnych uwag - kontynuuje Baran. - Gdybyśmy otrzymali takie pismo wcześniej, na przykład na początku sezonu, mielibyśmy czas na znalezienie innego obiektu lub usunięcie usterek.

Kilka usterek klub jest w stanie usunąć, jednak nie wszystkie. - Na pewno nie zdążymy wymienić siatki ogrodzeniowej dookoła całego stadionu - uważa sternik klubu. Nie wyklucza, że będzie się starać rozegrać mecz na Olimpiskiej 2, stadionie Polonii.

Policja dała Ruchowi czas do czwartku. Jeżeli nadal będzie miała uwagi, to zwróci się do wojewody o zamknięcie stadionu. Klub zapowiada wysłanie pisma do policji i wojewody.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również